Reklama

Miliard zostanie w budżecie

ZUS jest winien klientom funduszy emerytalnych około 10 mld zł. Jednak mogą oni dostać nawet o 1 mld zł mniej, ponieważ Zakład nie będzie w stanie zidentyfikować wszystkich osób, którym jest winien pieniądze.

Publikacja: 19.07.2003 09:26

Wkrótce w Sejmie odbędzie się głosowanie nad ustawą o przejęciu długów ZUS wobec klientów funduszy emerytalnych przez Skarb Państwa. Chodzi o prawie 6,5 mld zł, których Zakład z powodu problemów z systemem informatycznym nie przekazał funduszom emerytalnym w latach 1999-2002, plus ponad 3 mld zł odsetek za opóźnienia. Ustawa zakłada, że w ciągu najbliższych trzech lat długi te zostaną spłacone i każdy klient OFE dostanie swoje pieniądze. Pod warunkiem, że ZUS zdoła go rozpoznać. Tymczasem wiadomo, że Zakład na pewno nie zidentyfikuje wszystkich, którym nie przesłał składek na czas.

- Nie jesteśmy w stanie oszacować, czy zidentyfikujemy 90, czy 95% zaległych składek - powiedział Dariusz Dagiel, dyrektor departamentu rejestrów centralnych w ZUS. - Jednak nawet w najgorszych okresach stopień identyfikacji przekraczał 50%.

Jednak to, czy będzie to 5, czy 10% nierozpoznanych składek, ma spore znaczenie dla osób, którym brakuje pieniędzy na rachunkach w funduszach emerytalnych. Oznacza to bowiem, że do OFE może nie trafić od ok. 500 mln zł do 1 mld zł. I tyle zostanie w budżecie.

- Nie można patrzeć na to z perspektywy budżetu - powiedział Krzysztof Pater, wiceminister gospodarki i pracy. - Naszym priorytetem jest zapewnienie ludziom emerytur

- Zrobimy wszystko, aby udało się rozpoznać jak największą część zaległych składek - zapewnił D. Dagiel. - Dla osób, których składki nie zostaną mimo wszystko zidentyfikowane, uruchamiamy procedurę reklamacyjną.

Reklama
Reklama

Jednak ci, których składki nie zostaną rozpoznane, nie będą mogli liczyć na pomoc funduszy emerytalnych. Te bowiem nie wiedzą, ile pieniędzy powinni dostać ich klienci i jaką część składek jest w stanie rozpoznać Zakład.

- W tej materii ZUS jest dla siebie panem i katem - stwierdził Mieczysław Chabowski, prezes OFE Pocztylion. - Jeżeli powie, że zidentyfikowano 5%, rozłożymy tylko ręce.

- Nie jesteśmy w stanie nic sprawdzić - powiedział Jerzy Lenard, wiceprezes PTE Kredyt Banku. - Nie mamy nawet pewności, czy oszacowana kwota zobowiązań jest poprawna. Z naszych szacunków wynika, że powinna być o 2-3 mld wyższa.

Na dodatek ustawa o zwrocie długów ZUS-u wobec klientów OFE wkrótce po uchwaleniu może trafić do Trybunału Konstytucyjnego. Wniosek w tej sprawie zapowiedział już PiS. Jego przedstawicielom nie podoba się to, że długi mają zostać spłacone nie w gotówce, ale w obligacjach skarbowych. Proponująi, żeby obligacje dostał ZUS, a potem je sprzedał i funduszom przekazał już gotówkę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama