Reklama

Instrument wymagający kontroli

Jeśli przeanalizowaliśmy ubiegłotygodniowe przykłady działania dźwigni finansowej, to okazuje się, że kontrakty terminowe są wspaniałymi instrumentami finansowymi. I nie do końca jest prawdą, że są one ryzykowniejsze od inwestycji w akcje.

Publikacja: 23.07.2003 10:23

Powiedzmy, że na rachunku w biurze maklerskim mamy 7,5 tys. zł. Jeśli kupimy 500 akcji PKN Orlen po 15 zł, puścimy w obieg całą posiadaną gotówkę. Jeśli kupimy kontrakt terminowy, to będziemy mieli zablokowane tylko 945 zł. Do naszej dyspozycji pozostanie jeszcze ponad 6500 zł. Dzięki temu można sprawić sobie dalsze 6 kontraktów terminowych. Teraz kontrolujemy już nie 500, ale 3500 akcji PKN Orlen! Wzrost kursu z 15 do 17 zł sprawi, że zarobimy całe 7 tys. zł!

Bywa i tak

Żeby ostudzić zapał, zobaczmy, co stanie się, kiedy sprawy potoczą się w przeciwnym kierunku, niż początkowo zakładaliśmy. Kupiliśmy 500 akcji PKN Orlen po 15 zł, a ich kurs, zamiast osiągnąć 17 zł, złośliwie spadł do 13 zł. Oznacza to, że jesteśmy 1 tys. zł w "plecy". Przypominam, że dysponujemy kwotą 7,5 tys. zł. Przeliczając owe 1 tys. zł na procenty, dowiadujemy się, że z naszego rachunku ubyło 13%. Kiedy kupiliśmy jeden kontrakt terminowy, płacąc depozyt w wysokości 945 zł, to zainwestowana kwota "wyparowała" w całości. I jeszcze trochę musielibyśmy dopłacić. Niemniej w dalszym ciągu na naszym rachunku pozostaje 6,5 tys. zł. Możemy spróbować wrócić do gry.

Poziom ryzyka

Niestety, konsekwencje, jakie poniesiemy, jeśli całą posiadaną kwotę na rachunku zainwestujemy w kontrakty terminowe, a kurs rozwinie się niezgodnie z naszymi oczekiwaniami, będą tragiczne. Jeśli kupimy (zajmujemy pozycję długą) aż 7 kontraktów terminowych na PKN Orlen (opiewających łącznie na 3500 akcji), spadek kursu o 2 zł oznaczać będzie, że stracimy 7 tys. zł. Z całego rachunku wartego początkowo 7,5 tys. zł zostanie nam tylko 500 zł. Będzie to równoznaczne z wypadnięciem z gry - 500 zł to za mało nawet na jeden depozyt zabezpieczający.

Reklama
Reklama

Wartość tej samej kwoty, zainwestowanej w kontrakty terminowe, będzie zmieniała się dużo szybciej niż wtedy, gdy kwotę tę zainwestujemy w akcje. Stąd właśnie bierze się nie do końca prawdziwe przekonanie, że kontrakty terminowe są bardziej ryzykowne od akcji. Bliższe prawdy będzie chyba stwierdzenie, że kontrakty terminowe są instrumentami bardziej wymagającymi od akcji. Wszelkie nasze niedociągnięcia inwestycyjne dużo szybciej wyjdą na rynku instrumentów pochodnych niż przy inwestycji w akcje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama