Wczoraj w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie ustawy. Zgodnie z projektem nowelizacji, fundusz ma prowadzić działalność "z uwzględnieniem interesu uczestników, przestrzegając zasad ograniczania ryzyka inwestycyjnego". - Co to znaczy z uwzględnieniem interesu uczestników? Czyj jeszcze interes ma być brany pod uwagę, towarzystwa? - pytał podczas sejmowej debaty Wojciech Jasiński z Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem, taka konstrukcja przepisów to jak danie sygnału "spekulujcie na dużą skalę".
- Niektóre fundusze tworzone są właśnie po to, aby realizowały bardzo ryzykowne strategie, ale dzieje się to za zgodą i na polecenie uczestników - odpierał zarzuty Jan Czekaj, wiceminister finansów.
Wątpliwości do ryzyka
W. Jasiński miał też obawy, że fundusze sekurytyzacyjne, przewidziane w nowelizacji, będą "maszynką do przejmowania majątku państwowego". Wypowiedź jest o tyle ciekawa, że PiS przygotował projekt ustawy o sekurytyzacji.
Nieruchomości