Prace nad SIMIK-iem rozpoczęły się jeszcze w 2002 r. Zostały podzielone na trzy etapy. Za pierwszy - wykonanie projektu systemu i wdrożenie jego pierwszej wersji - odpowiedzialny jest ComArch wspólnie z Cap Gemini i Ernst&Young. Umowa z konsorcjum została podpisana jesienią 2002 r. - Projekt jest realizowany zgodnie z harmonogramem i prace zostaną zakończone do końca października - zapewnił nas Grzegorz Błażewicz, rzecznik ComArchu. W drugim etapie ma być wykonana sieć SIMIK-Net. Przetarg zostanie ogłoszony w najbliższym czasie, a wybór wykonawcy powinien nastąpić jeszcze w sierpniu. Prace zakończą się w IV kwartale. Ostatni etap to zakup i instalacja sprzętu. Również w tym przypadku obowiązywać będzie procedura przetargowa.

Zgodnie z harmonogramem, całość prac nad SIMIK-iem powinna zostać zamknięta do końca października br. Już dzisiaj wiadomo jednak, że termin nie zostanie dotrzymany. Ministerstwo Finansów chce wydłużyć go o cztery miesiące. Powodem mają być luki w dokumentach, które mają się znaleźć w systemie. Wykonawca bazuje bowiem na materiałach przygotowywanych przez poszczególne resorty. Najbardziej kompletna dokumentacja, jak czytamy w raporcie "Stan przygotowań Ministerstwa Finansów do wykorzystania środków z funduszy strukturalnych i funduszu spójności", została przygotowana przez Ministerstwo Gospodarki i Pracy. Największe braki dotyczą dokumentów Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Wniosek o przedłużenie terminu uruchomienia SIMIK-u trafił do Komisji Europejskiej. Wydała ona decyzję odmowną. Oznacza to, że projekt nie będzie mógł być w całości sfinansowany ze środków PHARE. W ten sposób pokryte zostaną wydatki na pierwszą (wstępną) wersję systemu. Resort planuje zatem podpisanie nowej umowy - tym razem za pieniądze z budżetu - na kolejną, pełną wersję systemu. Kontrakt będzie obowiązywać od listopada 2003 do lutego 2004 r. Obejmie także testy systemu, szkolenia użytkowników i administratorów.

Koszt budowy i wdrożenia SIMIK-u to około 6 mln zł. Ze środków PHARE uda się pokryć nie więcej niż połowę wydatków. Resztę dopłacą podatnicy.