Reklama

BPH PBK odzyska część należności

Bank BPH PBK sprzedał w tym tygodniu wierzytelności z tytułu kredytów i pożyczek dla osób fizycznych. Ich wartość wynosiła 89 mln zł. Według przedstawicieli firm windykacyjnych, spółka odzyska z tego 10-50%.

Publikacja: 02.08.2003 09:36

BPH PBK pozbył się wierzytelności zakwalifikowanych do kategorii straconych. Transakcje tego typu rzadko są realizowane na polskim rynku.

Informacje o dłużniku

Zdaniem Mariusza Zygierewicza, eksperta ze Związku Banków Polskich, jest tego kilka przyczyn. Jedna z głównych to tajemnica bankowa. Pozbycie się wierzytelności oznacza, że informacje o dłużniku uzyskuje inna firma. Sprawa jest jednak dyskusyjna - część bankowców uważa, że tajemnica nie stanowi przeszkody.

Drugim istotnym ograniczeniem jest wartość długów, które mogą być sprzedane. W Polsce na razie trudno jest znaleźć firmy, które są w stanie podjąć się windykacji długów o wartości kilkudziesięciu milionów złotych.

Kwestie fiskalne

Reklama
Reklama

Poważną barierą w obrocie wierzytelnościami są kwestie fiskalne. Bank, tworząc rezerwę na zły kredyt, może ją zaliczyć w koszt uzyskania przychodu. W efekcie zapłaci mniejszy podatek. Sprzedaż wierzytelności oznacza rozwiązanie całej rezerwy i konieczność zapłacenia podatku w wysokości 27%. Bank, pozbywając się długów o wartości np. 100 mln zł, musi przekazać fiskusowi 27 mln zł. Według M. Zygierewicza, aby operacja była opłacalna, musi dostać za nie więcej niż wynosi podatek.

Ryzykowny biznes

Tymczasem, zdaniem przedstawicieli firm zajmujących się odzyskiwaniem długów, sprzedając wierzytelności klientów detalicznych bank może otrzymać od 10 do 50% wartości kapitału. Według Jerzego Korcza, szefa Jateksu, rozsądna cena to 28-35%. Dodaje, że ostatnio w Czechach jeden z banków zaakceptował około 15%. Julian Kinkel, prezes firmy AOW Kinkel i Masłowski twierdzi, że odzyskiwanie długów klientów indywidualnych wiąże się z dużym nakładem środków. Trzeba bowiem zwykle zadzwonić lub wysłać monity do dużej liczby osób. Jest to także ryzykowny biznes, ponieważ, jak pokazuje statystyka, na 1000 osób nie udaje się odzyskać długów od 600.

Zdaniem przedstawicieli spółek zajmujących się obrotem wierzytelnościami, w Polsce nie ma zbyt wielu firm, które byłyby w stanie kupić długi BPH PBK. Wskazują na Kruk Inkaso z Wrocławia i Presco z Piły albo wyspecjalizowane banki zagraniczne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama