Piątkowa sesja nie należała do najciekawszych. Po czwartkowej, niemiłej niespodziance, jaką w ostatniej godzinie zafundował bykom rynek amerykański, w piątek niechętnie kupowano akcje. Ale podaż też nie była aktywna. Inwestorzy wstrzymywali się ze sprzedażą papierów do czasu publikacji danych makroekonomicznych z USA. Jednak ani raport z rynku pracy, ani też lipcowy ISM niewiele wniosły nowego do sytuacji. Tym sposobem status quo zostało zachowane, a obraz sesji już nie uległ zmianie. Ostatecznie WIG20 zakończył dzień 0,3-proc. zniżką, wyrysowując na wykresie niewielką szpulkę.
Z punktu widzenia analizy technicznej piątkowa sesja nic nie zmienia. Sytuacja pozostaje patowa. Inwestorzy grający na zwyżkę niewątpliwie będą zwracać uwagę na wykres tygodniowy, gdzie popyt ostatnią białą świecą zanegowała formację objęcia bessy sprzed tygodnia. Taki ruch może być traktowany wręcz jako sygnał kupna. Zwłaszcza, że wskaźnik koniunktury pokazuje, iż na rynku dalej jest bardzo duży odsetek niedźwiedzi (59 proc., wobec 21 proc. byków). A od początku istnienia, Wigometr modelowo sprawdza się jako antywskaźnik. Mówiąc literalnie, bezbłędnie się myli. Zakładając więc, iż proces ten będzie się utrzymywał, należałoby w przyszłym tygodniu oczekiwać jeżeli nie wzrostów, to co najmniej stabilizacji.
Do odmiennych wniosków prowadzi natomiast analiza wykresu dziennego WIG20. Spadki sprzed tygodnia można by traktować jako wypadek przy pracy, którego skutkiem jest stabilizacja (wzorem giełd amerykańskich). Jednak już sygnał sprzedaży oraz negatywna dywergencja na MACD, w połączeniu analogiczną dywergencją na RSI, każą przygotować się na dużą korektę całej, rozpoczętej w marcu zwyżki. Jej zasięg to 1310 pkt., gdzie aktualnie przebiega linia hossy. Spadek poniżej będzie równoznaczny ze zmianą trendu. Na to jednak jeszcze trochę zaczekamy. Byki z pewnością łatwo się nie poddadzą.
Sytuacja nie jest jednoznaczna. W przyszłym tygodniu realny jest każdy scenariusz. Do mnie przemawiają ostrzeżenia płynące ze wskaźników, dlatego zakładam test linii hossy.