Zysk za II kwartał jest o 77% wyższy od zanotowanego w analogicznym okresie 2002 r. O 11% przekroczył także prognozy analityków. Ankietowani przez nas specjaliści szacowali bowiem, że BPH PBK zarobi 90,4 mln zł. Część z nich zapowiadała jednak, że spółka może być jednym z niewielu banków na giełdzie, które są w stanie pozytywnie zaskoczyć rynek. W I półroczu 2003 r. zysk netto BPH PBK wyniósł 204,6 mln zł, wobec 115 mln zł przed rokiem.
Prezes Józef Wancer, prezentując wyniki finansowe, stwierdził, że najbardziej jest zadowolony z rosnących przychodów z działalności podstawowej, w tym z opłat i prowizji. W dużej mierze jest to zasługa mocnej pozycji w sektorze detalicznym. Bankowi udało się osiągnąć dobre rezultaty mimo spadającej marży odsetkowej.
Pozytywną informacją dla inwestorów jest poprawa jakości kredytów. Udział kredytów zagrożonych w portfelu spadł na koniec czerwca do 20,7%, z 22,1% na koniec 2002 roku.
Według Grzegorza Zawady, analityka z Erste Securities, w osiągnięciu dobrych wyników spółce pomogło rozwiązanie rezerw. Są one na poziomie najniższym od 2001 roku. W II kwartale ich redukcja była o około 100 mln wyższa niż przed rokiem. Zdaniem prezesa J. Wancera, spadek salda rezerw to wynik długoterminowej polityki spółki, której elementami są poprawa zarządzania ryzykiem, lepsze procedury oraz szkolenie personelu.
- Druga połowa roku będzie równie udana jak pierwsza. Jeśli zauważymy poprawę sytuacji na rynku, możemy się zdecydować na rozwiązanie kolejnych rezerw - mówi szef BPH PBK. Według niego, prognozy analityków, według których w tym roku bank może zarobić netto 380-400 mln zł, są realne. W 2002 roku skonsolidowany zysk netto spółki wyniósł 133,5 mln zł.