"Jeżeli rurociąg sięgnie Płocka, to będziemy zainteresowani wykorzystywaniem ropy" - zadeklarował prezes PKN Orlen Zbigniew Wróbel cytowany w komunikacie. "W intencjach koncernu nie leży finansowanie, ani udział w budowie ropociągu" - czytamy dalej.
Według wcześniejszych zapowiedzi, Orlen planował podpisać list intencyjny o odbiorze 2-4 mln ton ropy kaspijskiej, która ma popłynąć ropociągiem do Płocka. W pierwszym etapie dostawy wyniosłyby 2 mln ton, a potem mogłyby się zwiększyć do 4 mln ton rocznie.
Według komunikatu, spółka nie planuje na razie zwiększenia produkcji, ponieważ - zdaniem ekspertów Orlenu - nie byłoby na nią zbytu. Wzrost rynku powinien nastąpić w ciągu 2-3 lat.
Orlen przerabia około 12 mln ton ropy rocznie przy zdolnościach produkcyjnych około 17 mln ton. Obecnie PKN Orlen kupuje w kontraktach średnioterminowych średnio 3 mln ton ropy rocznie od spółki zależnej rosyjskiego Jukosa, kolejne 5,4 mln ton - od pośrednika J&S Service. Około 20% przerabianej ropy kupowane jest w dostawach natychmiastowych.
Porozumienie o badaniu wykonalności polskiego odcinka rozbudowy ropociągu Odessa-Brody-Płock zostało niedawno podpisane przez drugiego co do wielkości w Europie operatora rurociągów Ukrtransnaftę, operatora polskiego odcinka ropociągu "Przyjaźń" - PERN oraz największą w regionie Europy Środkowej rafinerię PKN Orlen, jak podała gazeta "Ukraina Mołoda" 1 sierpnia.