- W naszej ocenie, proponowane zmiany do zakładowego układu zbiorowego pracy są bardzo niekorzystne dla pracowników, ponieważ zmierzają do obniżenia lub likwidacji wielu dotychczasowych składników wynagrodzenia - powiedział Józef Czyczerski, szef zakładowej Solidarności, drugiego co do wielkości związku działającego w KGHM.

Solidarność ujawniła, że kierownictwo koncernu chce uzależnić wzrost płac zasadniczych w danym roku od inflacji, a także indywidualnych przeszeregowań i awansów, od zrealizowanych parametrów oraz produkcyjno-ekonomicznych. Planuje wprowadzenie widełkowej tabeli płac. Obecnie co roku, zgodnie z ustawą, związki negocjują z zarządem wskaźnik wzrostu wynagrodzeń. Zarząd KGHM chce również uzależnić wysokość dodatkowej nagrody rocznej od wypracowanego zysku netto lub od wysokości zysku na sprzedaży. Obecnie, jeżeli firma ma zysk netto, niezależnie jak duży, to wypłaca nagrodę odpowiadającą jednej pensji miesięcznej.

Kierownictwo spółki zaproponowało też, aby tzw. czternastka, czyli wypłata 14. wynagrodzenia w roku, zależała od: kształtowania się średniorocznej ceny miedzi na giełdzie, średniego kursu dolara, a także zmiany wielkości przychodów ze sprzedaży na jednego zatrudnionego albo zmiany wartości rynkowej spółki w stosunku do jej wartości księgowej. - Te propozycje są nie do przyjęcia. Uzależniają wysokość czternastki od spekulacyjnych parametrów giełdowych i walutowych oraz od wyników księgowych - powiedział przewodniczący J. Czyczerski.

Na razie poza Solidarnością nikt w KGHM nie chce komentować proponowanych zmian do układu zbiorowego pracy. - Przesłaliśmy propozycje do wszystkich central związkowych, aby do końca sierpnia mogli je przeanalizować. Partnerzy zobowiązali się do nieujawniania założeń do układu zbiorowego pracy, a Solidarność się z tego wyłamała. Zarząd chce wytrwać w postanowieniu i nie będzie komentował propozycji do czasu podjęcia rozmów ze związkami, które zaplanowano na wrzesień - powiedział Dariusz Wyborski, rzecznik prasowy KGHM. W miedziowym koncernie działa 11 związków zawodowych. Układ zbiorowy pracy wymaga akceptacji wszystkich central.