Spółka założyła sobie ambitną prognozę wyników finansowych. W tym roku przy przychodach w wysokości 112 mln zł chce zarobić netto 20 mln zł. Czy wykonanie tego planu jest możliwe?
Dużą częścią tej prognozy, zwłaszcza na poziomie zysku netto, jest finalizacja transakcji ziemskiej za ok. 5 mln dolarów. Wszystkie dane od firmy TK Development wskazują, że umowa zostanie wykonana w tym roku. Również od strony naszej podstawowej działalności nie widzę żadnych zagrożeń wykonania prognozy.
Czy możliwe jest powtarzanie tegorocznych wyników finansowych w przyszłości?
Transakcja zakłóci tendencję wzrostową, około połowa zysku netto wynika bowiem ze sprzedaży nieruchomości. Natomiast po stronie podstawowej działalności nie widzę zagrożeń, żeby w perspektywie 3-5 lat poprawiać zysk operacyjny na poziomie 20-30% rocznie. Sprzedaż i wynik finansowy są w spółce-matce po pierwszym półroczu zdecydowanie lepsze. Natomiast na poziomie grupy nie będzie już takiej dynamiki przychodów. W drugim kwartale sprzedaliśmy bowiem dwie spółki z naszej grupy. Mimo to grupa zanotowała wzrost sprzedaży. Nasze przychody może poprawić uruchamiana wkrótce linia produkująca półprzewodniki. Rozmawiamy również o akwizycjach. W grę wchodzą dwa zakłady z naszej branży.
Czy spółka odczuwa zapowiadaną przez wielu analityków poprawę koniunktury gospodarczej?