Reklama

Apator wykona prognozę wyników finansowych

Z Januszem Niedźwieckim, prezesem Apatora, rozmawia Michał Śliwiński

Publikacja: 12.08.2003 09:06

Spółka założyła sobie ambitną prognozę wyników finansowych. W tym roku przy przychodach w wysokości 112 mln zł chce zarobić netto 20 mln zł. Czy wykonanie tego planu jest możliwe?

Dużą częścią tej prognozy, zwłaszcza na poziomie zysku netto, jest finalizacja transakcji ziemskiej za ok. 5 mln dolarów. Wszystkie dane od firmy TK Development wskazują, że umowa zostanie wykonana w tym roku. Również od strony naszej podstawowej działalności nie widzę żadnych zagrożeń wykonania prognozy.

Czy możliwe jest powtarzanie tegorocznych wyników finansowych w przyszłości?

Transakcja zakłóci tendencję wzrostową, około połowa zysku netto wynika bowiem ze sprzedaży nieruchomości. Natomiast po stronie podstawowej działalności nie widzę zagrożeń, żeby w perspektywie 3-5 lat poprawiać zysk operacyjny na poziomie 20-30% rocznie. Sprzedaż i wynik finansowy są w spółce-matce po pierwszym półroczu zdecydowanie lepsze. Natomiast na poziomie grupy nie będzie już takiej dynamiki przychodów. W drugim kwartale sprzedaliśmy bowiem dwie spółki z naszej grupy. Mimo to grupa zanotowała wzrost sprzedaży. Nasze przychody może poprawić uruchamiana wkrótce linia produkująca półprzewodniki. Rozmawiamy również o akwizycjach. W grę wchodzą dwa zakłady z naszej branży.

Czy spółka odczuwa zapowiadaną przez wielu analityków poprawę koniunktury gospodarczej?

Reklama
Reklama

Tak dobrego lipca nie mieliśmy już od wielu lat. Normalnie był to okres, w którym większość załogi była na urlopach. W tym roku nie ma o tym mowy. Bardzo mocno zwiększyła się sprzedaż zwłaszcza aparatury łącznikowej, która w naszym sektorze jest papierkiem lakmusowym pokazującym ożywienie gospodarcze.

Apator niewiele eksportuje. Czy jest szansa na zmianę tej niekorzystnej tendencji?

Na tle konkurentów zagranicznych jesteśmy tanim wytwórcą. Mamy też bogatą ofertę nowych i ciekawych produktów - między innymi dzięki współpracy z Ministerstwem Nauki i Informatyzacji, które wspomaga nasze projekty. Na przykład, liczniki przedpłatowe mają wielką szansę, aby stać się przebojem eksportowym. Liczymy tu głównie na rynek niemiecki. W ciągu 5 lat chcemy zwiększyć udział eksportu z 6-7% obecnie do przynajmniej 30%. Podpisaliśmy dużą umowę kooperacyjną z włoską firmą Rug Riello. W tym roku zostaliśmy dostawcą strategicznym tej firmy w zakresie paneli sterowniczych, a w przyszłości będziemy sprzedawać bezpośrednio do jej fabryk we Włoszech. Szacujemy, że w przyszłym roku możemy mieć nawet 10 mln zł obrotu z Włochami. Również w Rosji za kilka miesięcy zaczynamy produkcję. Na razie niewielką, ale popyt na nasze wyroby jest.

Kto i po co kupuje ziemię od Apatora? Czy spółka ma jeszcze nieruchomości na sprzedaż?

Sprzedajemy 7 hektarów duńskiej firmie za około 5 mln dolarów brutto. Duńczycy mają postawić w tym miejscu centrum handlowe - jedyne tego rodzaju w Toruniu. Będzie tam hipermarket, galeria handlowa, kręgielnie, punkty gastronomiczne oraz najprawdopodobniej multikino.

W pobliżu mamy jeszcze 2 hektary wystawione na sprzedaż. Cena za jeden metr oscyluje w okolicach 60 dolarów brutto. W przyszłości, kiedy atrakcyjność tych terenów wzrośnie ze względu na bliskość centrum, wartość nieruchomości może być wyższa.

Reklama
Reklama

Inwestorzy finansowi doceniają spółkę fundamentalnie, ale nie kupują jej akcji. Przeszkadza struktura akcjonariatu, w której dominują osoby fizyczne z uprzywilejowanymi papierami. Czy jest szansa na zmianę?

Apator ma swoje korzenie pracownicze i tych kilka osób z uprzywilejowanymi akcjami pochodzi właśnie z tej grupy. Sądzę, że mają oni nieco inne podejście do spółki niż, na przykład, inwestorzy finansowi. Natomiast firmie bardzo zależy, aby fundusze zawitały jako poważni akcjonariusze, zwłaszcza że struktura właścicielska zmienia się w stronę prorynkową. Aktualnie emitujemy również 869 tys. walorów nowej emisji.

Dlaczego spółka emituje nowe akcje? Jeszcze niedawno skupiła przecież do umorzenia spory pakiet własnych papierów?

Dobra sytuacja firmy - jak również skup papierów - spowodowały istotny wzrost kursu akcji. Ujemnym efektem buy backu był spadek płynności. Obecnie chcemy zwiększyć płynność właśnie poprzez emisję akcji. Ponadto przeprowadzenie emisji akcji z prawem poboru w cenie emisyjnej równej wartości nominalnej, zwiększy satysfakcję akcjonariuszy z inwestycji w akcje Apatora. Kolejnym zamierzonym efektem emisji będzie osłabienie własnych akcji, w liczbie 600 tys. sztuk, będących w posiadaniu spółki zależnej. Zostały one nabyte w celu zaoferowania inwestorowi strategicznemu, a więc stanowią inwestycję długoterminową. Niestety, biorąc pod uwagę aktualną sytuację muszę stwierdzić, że nie wierzę, aby obecnie w Polsce taki inwestor się znalazł.

Emisji nowych akcji przyglądała się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Dlaczego?

Komisja analizowała, dlaczego po zakończeniu skupu akcji przymierzamy się do emisji nowych walorów. Sprawdzała również transakcje papierami Apatora, który ostatnio znacznie podrożał. KPWiG nie zgłosiła sprzeciwu. Zapisy na akcje z prawem poboru odbędą się od 18 do 22 sierpnia. Pierwsze notowanie akcji planujemy w październiku. W prawie poboru nie uczestniczą akcje będące w posiadaniu spółki zależnej.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama