Reklama

Stoczniom pomoże konsolidacja

Kredyt Bank pożyczy Stoczni Gdynia 91 mln USD na budowę czterech statków. Spłatę pieniędzy zagwarantuje Skarb Państwa. W przyszłości finansowanie budowy statków być może będzie łatwiejsze dzięki konsolidacji stoczni i zakładów Cegielskiego z Poznania. Jednak jej losy nie są na razie znane.

Publikacja: 12.08.2003 09:31

Stocznia Gdynia już ma pieniądze na budowę ośmiu statków. Środki pochodzą z kredytów lub zaliczek armatorów, którzy statki zamówili. Firma finalizuje też rozmowy w sprawie finansowania budowy kolejnych czterech jednostek. Pieniądze, dzięki rządowym gwarancjom, pożyczy Kredyt Bank. Łącznie portfel zamówień gdyńskiej spółki liczy ponad 30 statków. Podobnie jak Stocznia Szczecińska Nowa (SSN), nie ma ona problemu z zamówieniami, ale z pieniędzmi na produkcję. Dziś w większości wypadków udaje się je zdobyć tylko dzięki pomocy państwa, które udziela poręczeń. W przyszłości zdobywanie kapitału ma być łatwiejsze dzięki konsolidacji branży.

Razem lepiej

Zgodnie z rządowym pomysłem akcje Stoczni Gdynia i poznańskich zakładów Cegielskiego, należące do Skarbu Państwa, mają trafić do Agencji Rozwoju Przemysłu, która ma już 90% akcji SSN. Następnie agencja ma wydzielić specjalny fundusz inwestycyjny, zarządzający walorami tych spółek. Do funduszu dokooptowano by, być może, jeszcze inne firmy, wykonujące usługi na rzecz przemysłu stoczniowego, np. huty produkujące blachy okrętowe. Celem takiego przedsięwzięcia miało być zwiększenie wiarygodności kredytowej stoczni, przez co udzielanie gwarancji Skarbu Państwa na spłatę kredytów nie byłoby konieczne.

Wszystko wskazuje jednak na to, że fundusz stoczniowy nie powstanie, a konsolidacja skończy się na wcieleniu akcji poszczególnych spółek do ARP. - Uważamy, że z połączenia jednego chorego pacjenta z drugim chorym pacjentem może wyjść co najwyżej szpital. Dlatego nie widzimy sensu łączenia się z innymi stoczniami, które jeszcze nie otrząsnęły się z ubiegłorocznego załamania - mówi Mirosław Piotrowski, rzecznik Stoczni Gdynia.

Restrukturyzacja trwa

Reklama
Reklama

Na razie nie wiadomo nawet, kiedy MSP przekaże akcje Cegielskiego i gdyńskiej stoczni ARP. Najpierw musi być zatwierdzony plan restrukturyzacji HCP. Realizację programu naprawczego rozpoczęła już Stocznia Gdynia. Zajmie jej to co najmniej dwa lata, jednak, zdaniem prezesa SG Włodzimierza Ziółkowskiego, na doprowadzenie do sytuacji, w której zakład będzie w stanie w pełni konkurować na światowym rynku, potrzeba dużo więcej czasu. Spółka ma wykazać pierwszy zysk w 2009 roku. Natomiast najpóźniej do końca roku, zgodnie z założeniami planu restrukturyzacyjnego, kapitał zakładowy stoczni ma wzrosnąć o 120 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama