- Chiny i Indie to dwa najbardziej perspektywiczne rynki dla HSBC. Na drugim z nich chcemy w najbliższym czasie osiągnąć zysk w wysokości 100 mln USD - powiedział w Hongkongu dyrektor generalny brytyjskiego banku Stephen Green. HSBC, który na akwizycje wydał w ciągu ostatnich pięciu lat aż 45 mld USD. Obecnie około jednej trzeciej zysków generuje w Azji, jednej trzeciej w Ameryce i jednej trzeciej w Europie. Zdaniem S. Greena, te proporcje w najbliższych latach zmienią się na korzyść Azji. Stanie się tak, mimo że brytyjski bank notuje coraz gorsze rezultaty z działalności na rynku w Hongkongu, czyli byłej brytyjskiej kolonii, która w 1999 r. przeszła pod kontrolę Chin.

W ostatnich latach HSBC kupił m.in. 8% akcji Bank od Shanghai i 10-proc. udział w chińskim towarzystwie ubezpieczeniowym Ping An Insurance. Brytyjczycy prowadzą też rozmowy na temat uruchomienia w tym kraju wspólnie z jedną z lokalnych instytucji finansowych funduszu inwestycyjnego. - Wygląda na to, że HSBC chce wprowadzić w Chinach podobny model, jak w Ameryce, gdzie kupił dwie instytucje Household i Bital i teraz scala ich działalność - powiedział Bloombergowi Sunil Garg, analityk biura Fox-Pitt, Kelton z Hongkongu.

Z kolei w Indiach Brytyjczycy mają zamiar zatrudnić ok. 8 tys. osób. Ze względu na tańszą siłę roboczą na Półwyspie Dekan, wiele instytucji finansowych z Europy właśnie w tym kraju uruchamia różnego rodzaju centra obsługi klienta (call-centers).

HSBC obsługuje obecnie 100 milionów klientów w 81 krajach. W II kwartale br. bank z Wysp Brytyjskich zarobił 4,11 mld USD, o 25% więcej niż w analogicznym okresie ub.r. Aż 651 USD zysku odnotowała przejęta przez Brytyjczyków w ub.r. amerykańska instytucja finansowa - Household International, która zamierza uruchomić działalność z zakresu bankowości detalicznej w Polsce. n