Reklama

Sama olimpiada nie utrzyma koniunktury

Grecja wyda prawie 8 mld USD na przygotowania do 25. Letnich Igrzysk Olimpijskich, które za rok będą odbywały się w Atenach. Tak olbrzymie nakłady przyspieszą wzrost tej najbiedniejszej gospodarki Unii Europejskiej. Tego ożywienia nie da się jednak utrzymać w następnych latach bez ograniczenia interwencjonizmu państwa i zliberalizowania prawa pracy.

Publikacja: 19.08.2003 10:10

Przygotowania do igrzysk stworzyły 70 tys. miejsc pracy w Grecji. Na przykład jedna z największych greckich firm budowlanych Michaniki podniosła pensje aż o 30%, by zatrudnić tylu pracowników, ile trzeba do zakończenia w terminie budowy ośmiopiętrowego centrum prasowego w Atenach. Organizatorzy spodziewają się pół miliona gości. Główni sponsorzy olimpiady, tacy jak Coca-Cola, zatrudnią setki pracowników do promowania swoich znaków firmowych, gdyż transmisje telewizyjne z zawodów ma oglądać 4 miliardy ludzi na całym świecie.

W tym roku tempo wzrostu greckiej gospodarki ma wynieść 3,6%, czyli pięć razy więcej od średniej prognozowanej dla 12 krajów strefy euro. Stopa bezrobocia spadła już do 9,9%, co jest poziomem najniższym od 1998 r. Do wykorzystania szansy, którą gospodarce dała olimpiada, i podtrzymania tych tendencji potrzebne są jednak takie kroki, jak ograniczenie biurokracji, obniżenie podatków i wyeliminowanie najbardziej rygorystycznych przepisów prawa pracy. Bez tego Grecji nie uda się dogonić europejskich partnerów. W ub.r. jej dochód narodowy w przeliczeniu na jednego mieszkańca stanowił dwie trzecie średniej w Unii Europejskiej i był najniższy w tym ugrupowaniu. Te proporcje niewiele zmieniły się przez minione 30 lat.

Za dużo państwa

w gospodarce

Inwestorom, również zagranicznym, najbardziej przeszkadza niechęć państwa do zmniejszenia kontroli nad gospodarką. Do rządu wciąż należą wszystkie greckie zakłady użyteczności publicznej, w tym największa rafineria, linie lotnicze i sześć czołowych banków. Władze bronią też dostępu do rynku przedstawicielom wielu zawodów. Na przykład fryzjer przez 7 lat musi terminować w Grecji, zanim dostanie pozwolenie na otwarcie własnego zakładu.

Reklama
Reklama

W rezultacie do tego kraju w ub.r. napłynęło 55 mln euro zagranicznych inwestycji bezpośrednich, a więc 20 razy mniej niż na Węgry, których gospodarka jest dwukrotnie mniejsza. - Nie ma sensu tu inwestować - powiedział agencji Bloomberga Haris Stavrioudakis, dyrektor finansowy firmy M.J. Maillis, która jest drugim w Europie producentem taśm do pakowania. Spółka w ub.r., wykorzystując spadające stopy procentowe, pozyskała 36 mln euro z emisji obligacji, po czym zmniejszyła zatrudnienie w Grecji i zainwestowała pieniądze w Kanadzie i we Włoszech.

Grecja od pięciu lat zajmuje ostatnie miejsce w Unii Europejskiej pod względem konkurencyjności gospodarki. Wskaźnik ten Światowe Forum Gospodarcze oblicza, biorąc pod uwagę kilkanaście czynników, między innymi protekcjonizm państwa i poziom wyszkolenia pracowników. Grecja jest mniej konkurencyjna niż sześć z ośmiu dawnych krajów komunistycznych, które w przyszłym roku przystąpią do Unii. Tamtejsze prawo pracy - według oceny OECD - jest zaś najbardziej restrykcyjne, obok portugalskiego i tureckiego. Ogranicza zatrudnianie pracowników w niepełnym wymiarze godzin i utrudnia zwalnianie ich, zwłaszcza grupowe.

Promocja turystyki

Rządowe kłótnie wstrzymały nawet przygotowania do olimpiady. Spory między różnymi ministerstwami i komitetami o to, kto ma nadzorować organizację igrzysk, o kilka lat opóźniły budowę obiektów sportowych. W 2000 r. Międzynarodowy Komitet Olimpijski ocenił sytuację jako niebezpieczną. Wiadomo już, że Stadion Olimpijski na 75 tys. miejsc będzie gotowy dopiero pod koniec czerwca przyszłego roku, a więc na dwa miesiące przed rozpoczęciem igrzysk.Grecja będzie najmniejszym krajem goszczącym igrzyska od ponad 50 lat. Szacuje się, że organizacja tej imprezy zwiększy PKB tego kraju w latach 1998- 2010 o 10 mld euro, a więc o ok. 6,6%. Będzie to zatem udział ponad trzy razy większy niż w Australii, gdzie olimpiada odbyła się w 2000 r. Turystyka jest drugą po rolnictwie najważniejszą dziedziną greckiej gospodarki, a organizacja igrzysk powinna pomóc przy promocji tego kraju jako miejsca dobrego zarówno do spędzania urlopu, jak i robienia interesów. W ub.r. przychody z turystyki sięgnęły 9,6 mld euro, a przecież Grecja jest jedynym państwem w Unii Europejskiej, który nie graniczy z żadnym innym krajem członkowskim tego ugrupowania.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama