- Umowa prywatyzacyjna PAK przestaje obowiązywać. Rozwiązujemy ją i Ministerstwo Skarbu Państwa jest z powrotem większościowym akcjonariuszem PAK - powiedział Piotr Nurowski. Dodał też, że Elektrim będzie żądać od resortu zwrotu wartości akcji PAK będących w posiadaniu spółki, nakładów inwestycyjnych na Pątnów II oraz pożyczki dla PAK. Prezes ocenił wartość roszczeń na nie mniej niż 250 mln euro.
Elektrim się uchyla
Konflikt pomiędzy Elektrimem a ministerstwem dotyczy zobowiązań inwestycyjnych warszawskiej spółki wobec PAK, nad którym sprawuje ona kontrolę operacyjną. Na początku lipca warszawski konglomerat zwrócił się do MSP o przesunięcie terminu oddania Pątnowa II z końca marca 2005 roku na koniec grudnia 2005 roku. Zgoda taka wymagała jednak zmiany umowy prywatyzacyjnej ZE PAK - a tak się nie stało. W sobotnim komunikacie Elektrim poinformował, że w obecnej sytuacji zarząd złożył w Ministerstwie Skarbu Państwa pismo zawierające oświadczenie, w którym uchylił się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego przez spółkę, zawartego w treści umowy prywatyzacyjnej.
Winne MSP
Według prezesa Nurowskiego, przyczyną zerwania umowy prywatyzacyjnej przez Elektrim były żądania MSP. - Resort chce wykorzystać ten moment do zmiany umowy prywatyzacyjnej. Ministerstwo stawia warunki, które odbiegają od ducha umowy i zmierzają bezpośrednio i pośrednio do przejęcia kontroli nad PAK - twierdzi Piotr Nurowski. Jego zdaniem, stanowisko ministerstwa uniemożliwia dalszą realizację umowy sprzedaży akcji ZE PAK zawartej pomiędzy MSP a warszawskim holdingiem 30 marca 1999 roku. - Doszliśmy do wniosku, że zawierając umowę byliśmy w błędzie, co do pobudek i przekonań MSP - stwierdził prezes Elektrimu. Według niego umowa stanowi, że obaj współwłaściciele PAK będą zgodnie współdziałać nad realizacją inwestycji budowy elektrowni Pątnów II. - Jeżeli Elektrim gotówką finansuje 47% inwestycji w Pątnów to oczekuje współpracy także od drugiego współwłaściciela. Nie rozstrzygam, czy to już koniec obecności konglomeratu w PAK. Może są inne możliwości, jeżeli obie strony znajdą konsensus, to wszystko jest prawdopodobne - dodał Piotr Nurowski. Do momentu zamknięcie gazety resort skarbu nie ustosunkował się do komunikatu Elektrimu.