W drugim kwartale tego roku huta zanotowała 20-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży. W pierwszym półroczu 2003 r. firma sprzedała rekordową liczbę produktów od 1989 roku. Rosnącej sprzedaży towarzyszy poprawa pozostałych wyników firmy. Jednostkowy zysk netto po dwóch kwartałach ubiegłego roku zwiększył się do 3,2 mln zł w porównaniu z 1,2 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Lepsze wyniki to przede wszystkim efekt rosnącej rentowności sprzedaży zagranicznej spółki (eksport stanowi ok. 35% sprzedaży). Firmie sprzyjały kursy walutowe - silne euro i słaby dolar. Oława rozlicza zagraniczną sprzedaż przede wszystkim w euro - stąd im silniejsze euro, tym wyższe przychody ze sprzedaży kierowanej na rynki zagraniczne. Z kolei słaby dolar jest dla Oławy korzystny gdyż za większość importowanych surowców firma płaci w tej walucie.
Obecnie spółka sprowadza z zagranicy ok. 10- 15% surowców potrzebnych do produkcji. Również na rynku krajowym osiągnięto poprawę rentowności.
Oława jest właścicielem 24,9% akcji sochaczewskiego Boryszewa i 49,99% akcji toruńskiej Elany. Dlatego na poziomie skonsolidowanego zysku netto, Oława wykazała za pierwsze półrocze aż 17,3 mln zł. W tym samym czasie 2002 r. było to 16,3 mln zł. Na zamknięciu wczorajszej sesji jeden papier huty był wyceniany na 34 zł, podczas gdy na pierwszej sesji w 2003 r. kurs akcji spółki wyniósł 12 zł.
Zdaniem A. Łatki prezesa Oławy, akcje spółki były przez ponad pięć lat niedowartościowane. - Po ostatnich wzrostach kurs giełdowy lepiej odzwierciedla wartość spółki - mówi. Jego zdaniem, do końca roku firmie powinno się udać utrzymać obecną dynamikę zysków.