"Najnowsze dane są zgodne z naszymi oczekiwaniami ożywienia gospodarczego w drugim półroczu" - napisał w komunikacie prezes instytutu Ifo Hans-Werner Sinn. Subindeks obrazujący poglądy firm na obecną sytuację w biznesie wzrósł o 1,2 punktu do 79,9 punktu, natomiast subindeks oczekiwań wzrósł do 102,1 ze 100,2 punktu. "W odróżnieniu do poprzednich miesięcy poprawa nie jest ograniczona tylko do oczekiwań, ale także do oceny aktualnej sytuacji" - powiedział Sinn. Analitycy prognozowali, że indeks Ifo wzrośnie do 90,0 punktu. Po publikacji euro na krótko umocniło się do dolara, ale szybko wróciło do poprzedniego poziomu i o godzinie 10.35 wyceniano je na 1,0847 dolara. Publikacja Ifo spowodowała także krótkotrwały skok frankfurckiego indeksu DAX, który jednak także wytracił po kilkunastu minutach rozpęd. ANALITYCY OSTROŻNI Większość analityków jest jednak zdania, że największa gospodarka strefy euro, która w 2002 roku osiągnęła symboliczny wzrost na poziomie 0,2 procent, w tym roku nie spisze się wiele lepiej i publikacja Ifo nie zmienia ich zapatrywań w tej kwestii. "Najważniejsze są dane o obecnych warunkach w biznesie, które wykazały pewną poprawę, ale i tak zapowiadają jedynie minimalne przyspieszenie w trzecim kwartale" - powiedział Andreas Rees z Hypovereinsbanku. "Subindeks oczekiwań wzrósł znacznie mocniej, co mogłoby sugerować zdecydowane przyspieszenie w czwartym kwartale, ale osobiście nie wierzę, by do niego doszło" - dodał. Niemiecki rząd skoryguje zapewne w październiku tegoroczną prognozę wzrostu gospodarczego, która na razie opiewa na 0,75 procent. "Różnica pomiędzy oceną obecnych a przyszłych warunków w biznesie coraz bardziej się powiększa, co oznacza, że projekcje na przyszłość są oderwane od rzeczywistości. W ubiegłym roku mieliśmy taką samą sytuację i oczekiwane ożywienie nigdy nie nadeszło" - powiedział Rees.

((Tłumaczył: Tomasz Krzyżanowski; Redagowała: Olga Markiewicz; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))