Netia, niegdyś Netia Holding, a obecnie spółka w konsolidacji, w tym roku zakończyła proces restrukturyzacji finansowej. Czyszczenie bilansu firmy trwa jednak nadal.
Oprócz zamiany zobowiązań koncesyjnych na inwestycje, spółkę czeka być może jeszcze jedna księgowa operacja. Chodzi o spisanie w straty wartości koncesji, które Netia kupiła za 600 mln zł. Amortyzacja tej inwestycji w znaczący sposób waży na wyniku netto operatora.
- Jeśli uda nam się dokonać odpisu pozycji wynikającej z zakupu koncesji, to pozwoli nam to myśleć o dodatnim wyniku finansowym w przyszłym roku - powiedział prezes Mądalski.
Jak wyjaśnia Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii, na ten zabieg nie zgadza się obecnie amerykańska Komisja Papierów Wartościowych (SEC). Polska firma była bowiem do niedawna notowana na Nasdaq i nadal podlega amerykańskim regulacjom. Po doświadczeniach z Enronem, SEC zachowuje ostrożność we wszystkich możliwych aspektach księgowości. W przypadku Netii, komisja stanęła na stanowisku, że spółka nie może odpisać całych 600 mln zł, w związku z tym, że wykorzystywała zakupione licencje w dotychczasowej działalności.
Jak się dowiedzieliśmy, tego, na co może sobie pozwolić Netia, nie jest również pewien audytor firmy - PricewaterhouseCoopers, który początkowo zaakceptował planowany przez spółkę zabieg, potem się wycofał.