Reklama

Rada Polityki Pieniężnej

Publikacja: 30.08.2003 10:54

Problemy polityki banku centralnego, a zwłaszcza spory między rządem i Narodowym Bankiem Polskim na temat wysokości stóp procentowych, zdominowały od wielu miesięcy dyskusję na temat sytuacji gospodarczej Polski. Od czasu wyborów w 2001 roku rząd niezmiennie oskarżał Radę Polityki Pieniężnej, która decyduje między innymi o stopach procentowych NBP (por. ramka 1), o prowadzenie polityki nadmiernie ostrej, utrzymującej kraj w recesji, prowadzącej do wysokiego bezrobocia i problemów dla polskich eksporterów. Rada odpowiadała z kolei, że jedynie realizuje swój konstytucyjny obowiązek zwalczania inflacji i stoi na straży stabilności polskiej gospodarki. Problematyka właściwej polityki pieniężnej jest bardzo skomplikowana i trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, kto miał w tym sporze rację. Wiele zależy od osobistych poglądów ekonomicznych udzielającego odpowiedzi.

Rada Polityki Pieniężnej ma niewątpliwie w ręku potężne instrumenty oddziaływania na sytuację gospodarczą kraju (por. ramki 2 i 3). Użyte w sposób właściwy, znakomicie służą rozwojowi; użyte nieumiejętnie, mogą prowadzić do ogromnych szkód. Właściwa polityka pieniężna jest sztuką wyważenia między różnymi racjami i uwzględnienia zarówno oddziaływania polityki pieniężnej na poziom nierównowagi gospodarczej, jak na koniunkturę. Na decyzje Rady ogromny wpływ mają więc poglądy ekonomiczne jej członków (por. ramka 4). Nic dziwnego, że analitycy rynkowi z tak wielką uwagą śledzą wypowiedzi członków Rady. Obecnie głównym przedmiotem zainteresowania jest możliwy skład przyszłej Rady, która powinna zostać wybrana najdalej na początku przyszłego roku.

Ciekawe natomiast, że w toku nadmiernie ostrej dyskusji sięgnięto również do argumentów pozaekonomicznych. Radę Polityki Pieniężnej oskarżano często o motywowaną polityczne niechęć do rządu i usiłowano zmusić do zmiany zachowania groźbą odebrania niezależności. Niezależnie od różnic zdań na tematy ekonomiczne, dla większości obserwatorów było jasne, że dyskusja wyszła poza akceptowalne ramy. Niezależność banku centralnego jest standardem obowiązującym w krajach rozwiniętych (por. ramka 5), a choć do sporów dochodzi wszędzie, nie można przekraczać pewnych granic dyskusji.

Ramka 1. Co to jest Rada Polityki Pieniężnej?

Rada Polityki Pieniężnej to ciało kolegialnie podejmujące decyzje w sprawach polityki Narodowego Banku Polskiego. Jej głównym obowiązkiem, zgodnie z art. 227 Konstytucji, jest "dbałość o wartość polskiego pieniądza", co według art. 3 Ustawy o NBP oznacza: "utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej Rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu". Innymi słowy, zadaniem Rady Polityki Pieniężnej jest ustalanie, jak powinny kształtować się narzędzia polityki pieniężnej po to, aby nie dopuścić do wzrostu inflacji ponad pożądany poziom.

Reklama
Reklama

Do najważniejszych zadań Rady należy:

? Ustalanie wysokości stóp procentowych NBP

? Ustalanie zasad operacji otwartego rynku, tzn. interwencyjnych zakupów lub sprzedaży przez NBP papierów skarbowych (jest to kolejne narzędzie wpływu banku centralnego na rynek).

? Realizacja polityki kursu walutowego, ustalonej przez rząd w porozumieniu z Radą.

? Ustalanie zasad rachunkowości NBP.

Są to niesłychanie ważne kompetencje. Przykładowo, skorzystanie przez Radę z pozornie niewinnie brzmiącego ostatniego punktu spowodowało trwający od pół roku zacięty konflikt z rządem o wysokość tzw. rezerwy rewaluacyjnej.

Reklama
Reklama

W skład Rady wchodzi 10 osób: Prezes NBP, 3 członków powoływanych przez Sejm, 3 przez Senat i 3 przez prezydenta. Głównym celem uregulowań ustawowych jest zapewnienie pełnej niezależności Rady, w tym również uniemożliwienie nacisków politycznych, wpływających na kształt polityki pieniężnej. Dlatego członkowie Rady powoływani są na okres 6 lat, bez możliwości odwołania w trakcie kadencji (wyjątek to śmierć, choroba, dobrowolne zrzeczenie się funkcji lub skazanie przez sąd za przestępstwoAby uniknąć sytuacji konfliktu interesów, członkom Rady nie wolno podejmować w tym okresie żadnej pracy poza naukową i dydaktyczną, pełnić innych funkcji publicznych ani prowadzić działalności politycznej.

Kadencja wszystkich członków obecnej Rady (w tym nowo wybranego w czwartek prof. Czekaja) kończy się w styczniu lub lutym 2004 r., z wyjątkiem Prezesa NBP, którego kadencja wygasa w styczniu 2007 r. Do tego czasu Sejm, Senat i prezydent powinni wybrać ich następców.

Ramka 2. Wpływ decyzji RPP na inflację

Stopy procentowe banku centralnego to oprocentowanie pożyczek, udzielanych przez bank centralny bankom komercyjnym. Decydują one o krótkookresowej cenie pieniądza na rynku (jeśli bank centralny obniża swoje stopy, rynkowa cena pieniądza spada i odwrotnie).

Polityka pieniężna wpływa przede wszystkim na poziom inflacji i siłę pieniądza. Jeśli pieniądz jest drogi (realne stopy procentowe są wysokie), zmniejsza się popyt na kredyty. Kredytobiorcy - i przedsiębiorcy, i gospodarstwa domowe - ostrożniej sięgają po pożyczki bankowe, obawiając się wysokich kosztów obsługi długu. W rezultacie spada ilość pieniądza na rynku. Mniejsza ilość pieniądza oznacza, że producentom trudniej jest znaleźć nabywców na ich wyroby, co nie pozwala na podwyżki cen, a nawet może prowadzić do masowych obniżek.

Z drugiej strony, bardziej atrakcyjne oprocentowanie krajowych aktywów finansowych może przyciągać zagranicznych inwestorów finansowych. Aby zakupić bony i obligacje, muszą oni najpierw wymienić posiadane dewizy na walutę krajową. Większy napływ dewiz do kraju wzmacnia walutę krajową, czyniąc tańszymi towary importowane. To z kolei ponownie uniemożliwia podwyżki cen przez krajowych producentów.

Reklama
Reklama

Efekty ostrej polityki pieniężnej (polityki wysokich stóp procentowych) na inflację widać dobrze na przykładzie polskiej gospodarki w latach 1999-2003. Wzrost nominalnych i realnych stóp procentowych NBP w latach 1999--2000, a następnie utrzymanie realnych stóp na wysokim poziomie w 2001 roku doprowadziło do wzmocnienia złotego i gwałtownego spadku inflacji (por. wykres).

Ramka 3. Wpływ decyzji Rady Polityki Pieniężnej na wzrost

Niestety, korzystny wpływ polityki wysokich stóp procentowych banku centralnego na inflację to tylko połowa prawdy. Jednocześnie bowiem, przynajmniej w krótkim okresie, stopy procentowe wpływają na tempo wzrostu gospodarczego i bezrobocia.

Jeśli pieniądz jest drogi (realne stopy procentowe są wysokie), przedsiębiorcy i gospodarstwa domowe mniej chętnie sięgają po kredyty. Oznacza to jednak również rezygnację z wielu wydatków, przede wszystkim inwestycyjnych, które finansowane są zazwyczaj kredytem. Mniejsze inwestycje i zakupy dóbr trwałego użytkowania oraz ogólne zmniejszenie ilości pieniądza na rynku, oznaczają gorszą koniunkturę gospodarczą. Przedsiębiorstwom trudniej jest znaleźć nabywców, więc zmniejszają produkcję i zatrudnienie. Jeśli dodatkowo wzmacnia się kurs waluty krajowej, spada opłacalność eksportu i wzrasta import. Innymi słowy, polityka wysokich stóp procentowych banku centralnego, choć służy ograniczaniu inflacji, na krótką metę prowadzi do spadku dynamiki produkcji i wzrostu bezrobocia (odwrotna polityka niskich stóp służy poprawie koniunktury).

Efekty zmian stóp procentowych NBP na koniunkturę w gospodarce polskiej w latach 1999-2003 pokazuje poniższy wykres. Choć ostra polityka pieniężna NBP (wzrost realnych stóp procentowych w latach 2000-2001) nie była jedyną przyczyną spowolnienia gospodarczego, jej istotny wpływ na spadek krajowego popytu i na ograniczenie do zera tempa wzrostu produkcji jest niewątpliwy. Poluzowanie polityki w latach 2002-2003 sprzyjało z kolei poprawie koniunktury (por. wykres).

Reklama
Reklama

Ramka 4. "Jastrzębie" i "gołębie"

Na decyzje członków Rady Polityki Pieniężnej istotny wpływ mają ich poglądy ekonomiczne. Wbrew obiegowym opiniom, nie chodzi tu ani o przeciwstawienie "kompetentnych przeciw niedouczonym" ani "ryzykantów przeciw odpowiedzialnym", ale o znacznie bardziej finezyjną różnicę.

Członków Rady przypisuje się zazwyczaj do jednej z dwóch grup:

? "Jastrzębie" to ekonomiści, którzy uważają, że narzędziami polityki pieniężnej nie daje się na dłuższy czas wpływać na koniunkturę gospodarczą. Ich zdaniem, przedsiębiorstwa są w stanie dostosować się bez większych strat do polityki wysokich stóp procentowych, a jedyną pomocą banku centralnego dla gospodarki powinno być dążenie do niskiej inflacji. "Jastrzębie" są skłonni bagatelizować wpływ ostrej polityki pieniężnej na wzrost gospodarczy i opowiadać się za bezwzględnym zwalczaniem nadmiernej inflacji nawet wtedy, kiedy koniunktura jest słaba.

? "Gołębie" to ekonomiści, którzy wierzą w silny i długotrwały wpływ polityki pieniężnej na procesy wzrostu gospodarczego. Uważają więc, że obowiązkiem banku centralnego jest nie tylko zwalczanie inflacji zawsze i za każdą cenę, ale również analizowanie koniunktury gospodarczej i odstępowanie od nadmiernie twardej linii wówczas, gdy koniunktura jest słaba, a bezrobocie wysokie. "Gołębie" są więc skłonne śmielej obniżać stopy procentowe wówczas, gdy bezrobocie jest wysokie.

Reklama
Reklama

W obecnej Radzie - zgodnie z powszechnymi ocenami - dominują "jastrzębie", przyszła będzie zapewne zdominowana przez "gołębie".

Ramka 5. Jak to wygląda na świecie?

Wszystkie kraje rozwinięte zapewniły konstytucyjnie całkowitą niezależność swoim bankom centralnym, a w Unii Europejskiej jest to wręcz warunek członkostwa. Praktyczne rozwiązania są jednak często różne: w jednych krajach o polityce pieniężnej decyduje odpowiednik naszej Rady (np. w Wielkiej Brytanii), w innych szczegółowe decyzje podejmuje zarząd banku (np. Hiszpanii do czasu przystąpienia do strefy euro). We wszystkich przypadkach członkowie najważniejszych ciał podejmujących decyzję mają zapewnioną pełną niezależność, zazwyczaj są też nieodwoływalni. Na rzeczywistą rolę różnych organów decyzyjnych mogą mieć również wpływ cechy personalne: uważa się powszechnie, że na decyzje banku centralnego USA dominujący wpływ wywiera silna osobowość przewodniczącego zarządu Alana Greenspana.

Banki centralne różnią się również często w swoim podejściu do polityki pieniężnej. Zasadniczą różnicę można pokazać na podstawie obecnej polityki dwóch najpotężniejszych banków centralnych świata:

? Europejski Bank Centralny (EBC, wspólny bank centralny krajów strefy euro) wyznaje zasadę, że zmiany ilości pieniądza w obiegu nie mogą na dłuższą metę znacząco wpłynąć na tempo wzrostu gospodarczego. W związku z tym, EBC uważa, że narzędzi polityki pieniężnej nie powinno się używać dla prowadzenia bieżącej polityki gospodarczej, a zwłaszcza dla regulowania koniunktury. EBC w swojej polityce patrzy przede wszystkim na kształtowanie się inflacji i nie jest skłonny obniżać silnie stóp procentowych nawet wówczas, gdy koniunktura gospodarcza jest słaba.

Reklama
Reklama

? System Rezerwy Federalnej (Fed, bank centralny USA) tradycyjnie uznaje, że za pomocą polityki pieniężnej można i należy starać się wpływać na bieżącą sytuację gospodarczą, a w szczególności pobudzać wzrost w okresie recesji i zwalczać bezrobocie. Efektem takiego przekonania były gwałtowne obniżki stóp procentowych, dokonane przez Fed w 2001 roku, kiedy gospodarce amerykańskiej groziła recesja.

Nieporozumienia i ostre dyskusje banków centralnych z rządami i parlamentami również nie są tylko specyfiką Polski. W latach 1995-1999 wystąpił niezwykle ostry spór między rządem i bankiem centralnym Japonii (bankowi zarzucano zbyt restrykcyjną politykę pieniężną i brak wrażliwości na sytuację gospodarczą kraju, a niektórzy politycy proponowali wręcz odebranie bankowi niezależności).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama