Z opublikowanych niedawno danych GUS wynika, że w I półroczu 2003 r. polskie przedsiębiorstwa wypracowały aż 8,8 mld. zł zysku netto. Zważywszy na to, że z szacunków NBP wynika, że nakłady inwestycyjne finansowane są w naszym kraju w około 50% ze środków własnych, można założyć, że już w III kwartale tego roku dynamika inwestycji w ujęciu realnym powinna być wyższa od dynamiki PKB.

Te uwarunkowania fundamentalne powinny mieć istotne znaczenie dla inwestorów giełdowych. Wydaje się, że to dzięki nim byliśmy w ostatnich tygodniach świadkami coraz silniejszego zachowania kursów akcji spółek z sektora budownictwa specjalistycznego oraz firm komputerowych. Należy pamiętać, że warunkiem trwałego ożywienia produkcji budowlano-montażowej jak i warunkiem zdynamizowania nakładów na informatyzacje jest przyspieszenie tempa inwestycji. Jednym z najciekawszych wydarzeń ostatnich dni jest wybicie z formacji podwójnego dna na wykresie indeksu WIG--Informatyka przez co teza o dobrych średnioterminowych perspektywach walorów z branży IT staje się coraz bardziej realna.

Zapoczątkowane ustanowieniem 23 lipca lokalnego dołka zwyżki czołowych polskich indeksów giełdowych potraktować można jako realizację wzrostowej fazy 11-miesięcznego cyklu. Co ciekawe w przeszłości aprecjacja WIG20 związana z realizacja wspomnianego cyklu prowadziła do zwyżki tego indeksu o 47% (mediana cyklicznych zwyżek). Zakładając, że tak i będzie i tym razem należy oczekiwać, że do czerwca 2004 r. ujrzymy WIG20 na poziomie ponad 1,9 tys. pkt. Z uwagi na ciągły napływ oszczędności do funduszy inwestycyjnych oraz brak nowych ofert publicznych sądzę, że osiągniecie tego poziomu jest realne. W krótkim zaś horyzoncie czasowym ryzyko korekty znacznie wzrosło. Największym potencjałem przejściowych spadków charakteryzują się akcje małych spółek.

Zwróć uwagę:

Spółki tworzące WIG-Informatyka - silny trend wzrostowy, coraz lepsze perspektywy pozyskania zamówień.