Jesienią czekają polski rynek ubezpieczeniowy spore zmiany. Kontrolę właścicielską na giełdowym TUiR Warta, wiceliderem sektora ubezpieczeń majątkowych, przejmie belgijska grupa bankowo-ubezpieczeniowa KBC. Belgowie poinformowali na początku sierpnia, że zawarli w tej sprawie wstępne porozumienie z grupą kapitałową Kulczyk Holding, większościowym akcjonariuszem ubezpieczyciela (posiada 58,44% akcji). W wyniku planowanej transakcji udział KBC zwiększy się z 40,3% obecnie do około 51%.

W dniu, kiedy ujawniono plany, rynek wyceniał akcje Warty na 145 zł, co oznacza, że pakiet, który przypadnie KBC, byłby wart około 130 mln zł. Cena nie uwzględnia jednak premii za przejęcie pakietu kontrolnego. Analitycy szacują, że może ona wynieść od 20 zł do nawet 75 zł na akcję. Belgowie muszą przygotować więc przynajmniej około 150-200 mln zł. Strony nie ujawniły żadnych szczegółów transakcji. Wszystko wskazuje na to, że odbędzie się ona poza rynkiem giełdowym. Wśród akcjonariuszy giełdowego ubezpieczyciela jest zarejestrowana w Holandii Warta Investments, spółka grupy Kulczyk Holding. Podmiot ten posiada 894 042 akcje TUiR Warta, która stanowią 11% kapitału zakładowego. A więc dokładnie tyle, ile Belgowie chcą kupić na początek. Jeśli przejęcie odbędzie się w ten sposób, prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, ile Belgowie zapłacili za przejęcie kontroli nad drugim co do wielkości ubezpieczycielem majątkowym w Polsce.

Belgowie zapowiadają, że to dopiero pierwszy krok. - Chcemy przejąć tyle udziałów, ile będzie możliwe - twierdzi Stefan Leunens, rzecznik KBC. Belgowie już zapowiedzieli, że ogłoszą wezwanie na akcje Warty. Tylko że w wolnym obrocie znajduje się 1,23% papierów, natomiast reszta jest własnością grupy Kulczyk Holding, która wcale nie musi odpowiadać na wezwanie. Na razie grupa KBC musi się uporać z problemami, z jakimi boryka się Kredyt Bank, w którym ma 76,46% udziałów. Zanotowane przez bank straty spowodowały, że jest on zmuszony podwyższyć o 665,6 mln zł kapitał. KBC zagwarantowało, że obejmie całą emisję, jeśli inwestorzy mniejszościowi nie zdecydują się wziąć w niej udziału. Oznacza to, że wraz z inwestycją w Wartę będą musieli wyłożyć na jesieni nawet 800-900 mln zł.