"[W przypadku dewaluacji - przyp. ISB] rząd będzie musiał podjąć takiego działania wspólnie z NBP, które mogłyby to powstrzymać, o ile uznamy, że groźba zmiany kursu jest znacząca. Nie jesteśmy w tej chwili zainteresowani żadną dewaluacją" - dodał wicepremier.
Pytany, kiedy takie działania mogłyby być podjęte, Hausner odpowiedział: "natychmiast". Zaznaczył jednocześnie, że wciąż naturalną tendencją wraz z przybliżaniem się do Unii Europejskiej jest aprecjacja waluty, czym rząd również nie jest zainteresowany, ponieważ pogorszyłaby ona warunki eksporterów i konkurencyjność polskiej gospodarki w momencie wejścia do UE.
Potencjalnie groźna dewaluacja mogłaby zdaniem wicepremiera wystąpić, gdyby międzynarodowe agencje ratingowe postanowiły obniżyć ocenę wiarygodności kredytowej Polski.
"Jeżeliby się okazało, że agencje ratingowe pogorszą rating Polski, może to skutkować osłabieniem złotego, ale nie musi" - powiedział Hausner.
Hausner zaznaczył, że nie są prowadzone rozmowy z bankiem centralnym na temat ewentualnej interwencji na rynku walutowym, ponieważ "rzecz nie polega na tym, aby tworzyć samospełniające się prognozy".