W grupie akcjonariuszy, którzy zażądali NWZA, jest - jak wynika z naszych informacji - Mirosław Fludra. To największy udziałowiec spółki (ma około 17% papierów), który jednak nie zasiada w radzie. Walne odbędzie się w październiku. W porządku obrad jest nie tylko wybór rady w głosowaniu oddzielnymi grupami, ale także ustalenie wynagrodzenia dla członków, oddelegowanych do stałego indywidualnego wykonywania czynności nadzorczych. Oznacza to, że inwestorzy indywidualni chcą się z bliska przyglądać pracy zarządu spółki.
Ponar kontrolowany jest przez inwestorów instytucjonalnych, m.in. Skarb Państwa, OFE i narodowe fundusze inwestycyjne. Po zażartej walce zmarginalizowane zostały w spółce wpływy inwestorów indywidualnych, zwłaszcza znanego gracza giełdowego Piotra G., oskarżonego o wyłudzenie kredytu, poręczonego z niejasnych powodów przez giełdową firmę. Spółką kierowali wówczas menedżerowie, którym prokuratura zarzuca działania na szkodę Ponaru. M.in. od osób związanych z Piotrem G. przejęli akcje inwestorzy, którzy domagają się NWZA. Niektórzy kwestionowali także zmianę układu sił w spółce. To mogło być jednym z powodów, dla których do tej pory nie mieli przedstawicieli w radzie. Przy głosowaniach większościowych nie mogli bowiem liczyć na wystarczające poparcie swoich kandydatur.