Reklama

Nowy pomysł resortu finansów

Ministerstwo Finansów szykuje pułapkę na tych przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność gospodarczą i jednocześnie pracują etatowo - twierdzi Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych. Według jej przedstawicieli, resort proponuje, aby dochód z działalności był dodawany do dochodu z pracy najemnej. I od tej kwoty byłaby wyliczana stawka dla podatku od dochodów z pracy najemnej.

Publikacja: 12.09.2003 09:42

Rząd zdecydował się na wprowadzenie 19-proc. podatku od działalności gospodarczej.

- Wygraliśmy batalię o jedną stawkę dla małych firm. Jednak teraz dużo zależy od tego, jak resort finansów to zapisze w ustawach. Może się okazać, że jeszcze wszyscy będziemy tego żałować - mówi Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.

Boją się o zapis

Według pracodawców, Ministerstwo Finansów wpadło na pomysł, jak zmniejszyć koszty ujednolicenia stawek podatku dochodowego dla wszystkich firm. - Resort planuje wprowadzić rozwiązanie, polegające na obowiązku powiększania podstawy opodatkowania dochodów z pracy najemnej o dochody z działalności gospodarczej. Ma to służyć wyliczeniu stawki podatku dochodowego i będzie dotyczyć, rzecz jasna, tylko tych podatników, którzy prowadzą firmę i jednocześnie pracują np. na umowę o pracę - mówi Rafał Iniewski, dyrektor departamentu prawnego PKPP.

Podatek w górę

Reklama
Reklama

Co to oznacza dla podatników? Przykładowo - osoba osiągająca dochód 20 tys. zł z działalności gospodarczej, zapłaci 19-procentowy podatek, czyli 3,8 tys. zł. Jeżeli ten sam człowiek pracuje jednocześnie na etacie i zarobi kolejne 20 tys. z tytułu umowy o pracę, powinien zapłacić kolejne 3,8 tys. zł podatku. Jednak jeżeli wejdzie w życie rozwiązanie proponowane przez resort finansów, opisana przez nas osoba przed obliczeniem podatku z dochodów etatowych będzie musiała podstawę opodatkowania powiększyć o 20 tys. zł zarobione na działalności gospodarczej. W ten sposób przekroczy drugi próg podatkowy i będzie musiała od etatowych 20 tys. zł zapłacić 30-procentowy podatek. Zatem zamiast 3,8 tys. zł, zapłaci 6 tys. zł. Razem 9,8 tys. zł.

Pracodawcy protestują przeciwko takiemu rozwiązaniu. Jest zapis czy nie?

Jest zapis czy nie?

- Jesteśmy absolutnie przeciwni takiemu pomysłowi. Wypacza ono ideę oraz jeszcze bardziej gmatwa system podatkowy. Gdyby to rozwiązanie weszło w życie, liczba możliwych oszustw podatkowych będzie ogromna - mówi R. Iniewski.

Resort finansów nie chciał wczoraj komentować informacji o przedłożeniu opisanej propozycji. - Cały czas pracujemy nad zmianami. W najbliższy wtorek poprawki do ustaw podatkowych trafią na posiedzenie rządu. Nic więcej powiedzieć nie mogę - stwierdziła Anna Sobocińska z biura prasowego MF.

Z kolei wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner powiedziała nam, że takich propozycji nie ma. Wszyscy uzyskujący dochody z działalności gospodarczej i jednocześnie z innych źródeł, np. z umowy o pracę czy emerytury, nie będą obu źródeł łączyć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama