Sam wzrost nie wystarczy jednak, aby sprowadzić dług publiczny do bezpiecznych poziomów, dodał. "W II kwartale wzrost PKB musiał wynieść 3,8% (...) Jest więc pewne, że dynamika wzrostu gospodarczego w tym roku będzie wyższa niż 3,0%" - powiedział Hausner podczas posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych. We wtorek prezes Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) Tadeusz Toczyński poinformował rząd, że wzrost gospodarczy wyniósł w I półroczu 3,0% wobec 2,2% dynamiki PKB w I kwartale. Hausner we wtorek powiedział, że tegoroczny wzrost gospodarczy może przekroczyć nawet 3,5%. "Mamy więc ożywienie, przyspieszenie procesu, które rząd chciał osiągnąć" - dodał Hausner. Hausner jest przekonany, że ożywienie polskiej gospodarki nie wynika z poprawy koniunktury, lecz wzrostu inwestycji oraz skutecznej restrukturyzacji przeprowadzonej w sektorze przedsiębiorstw. Wicepremier powiedział też, że wzrost gospodarczy nie jest jedynym czynnikiem, dzięki któremu dług publiczny w Polsce nie wzrośnie ponad 60% PKB. "Jest oczywiste, że jeżeli polityka gospodarcza nie będzie nakierowana na równoważenie finansów publicznych, to wkrótce przekroczymy 60%. To oznacza, że kolejny budżet będzie musiał być zrównoważony, co jest zagrożeniem dla gospodarki" - powiedział Hausner. Obecnie dług publiczny w stosunku do PKB oscyluje wokół poziomu 50%, ale w przyszłym roku może przekroczyć 55% PKB. Hausner spodziewa się teraz, że wzrost gospodarczy wyniesie 5,0% w 2004 i 2005 roku oraz 5,6% rocznie w latach 2006-2007. Projekt budżetu na 2004 roku przewiduje, że wzrost 5,0% w 2004 i 2005 roku oraz 5,6% w 2006 roku. (ISB)