- Mam nadzieję, że w najbliższym czasie sąd wyznaczy termin spotkania z wierzycielami, na którym mogłoby dojść do zatwierdzenia układu - powiedział Wiesław Różacki, prezes Energomotażu-Północ. Nie chciał mówić o propozycjach spółki. Porozumienie ma objąć ok. 28 mln zł zobowiązań handlowych. Na koniec I półrocza wszystkie zobowiązania krótkoterminowe spółki wynosiły 92,8 mln zł. Niewykluczone że układ będzie przewidywał 40-proc. redukcję długów oraz spłatę reszty w ratach, przez 4 lata.

- Mimo problemów z płynnością, realizujemy na bieżąco kontrakty i zdobywamy nowe. Myślę, że po zawarciu układu firma ponownie stanie się aktywnym uczestnikiem rynku budownictwa przemysłowego - stwierdził prezes. Kłopoty z płynnością pogłębiły się w kwietniu, kiedy nie doszła do skutku planowana emisja akcji, skierowana do branżowego inwestora - Bonity Holdings. - Uważamy, że dokapitalizowanie spółki, na przykład poprzez emisję akcji czy obligacji, jest wciąż kwestią kluczową. Prowadzimy w tej sprawie rozmowy ze wszystkimi większymi akcjonariuszami. Żadne decyzje nie zostały podjęte - dodaje W. Różacki. Wyniki spółki mogą też polepszyć kontrakty w Iraku - firma przystąpiła do jednego z największych konsorcjów, organizowanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

Energomontaż-Północ zajmuje się m.in. budową obiektów przemysłowych oraz robotami montażowymi dla sektora energetycznego. Po dwóch kwartałach 2003 r. na poziomie skonsolidowanym giełdowa spółka zanotowała 97,3 mln zł przychodów i poniosła 4,9 mln zł straty netto.