Nerwowy początek sesji zapowiadał bardzo ciekawe notowania, jednakże siła sprzedających szybko wyczerpała się i przez resztę sesji byki powoli odrabiały straty.
Od ponad trzech tygodni na GPW trwa korekcyjny trend spadkowy. Przełamanie przez indeks WIG20 poziomu 1500 punktów, przebicie linii trendu wzrostowego, pokonanie średnioterminowej linii średniej kroczącej (z 45 sesji) potwierdza dominację niedźwiedzi na warszawskim parkiecie. Obecna fala spadkowa, jest naturalnym stanem po spektakularnych wzrostach ostatnich miesięcy.
Przeświadczenie uczestników rynku zajmujących długie pozycje, że poziom 1800 punktów jest możliwy do osiągnięcia w najbliższych tygodniach, jest nazbyt optymistyczne. Do argumentów przytoczonych w ostatnim moim artykule, w którym wyznaczyłem docelowy poziom spadków na ok. 1322 pkt, należy dołączyć kolejny, wynikający z kształtu aktualnej korekty. Jak na razie bessa przybiera formę zygzaka i po dotychczasowym ukształtowaniu się dwóch fal, przed nami trzecia, której zasięg szacuje się co najmniej na poziom 1355 pkt. Na wykresie intraday widoczny jest kanał trendu bocznego nachylony lekko w dół, w którym porusza się aktualnie indeks. Taki układ można potraktować jako formację flagi, zapowiadającą wybicie w dół i kontynuacja spadków.
W ujęciu krótkoterminowym na parkiecie dominuje niepewność co do dalszego kierunku trendu ? wskaźniki techniczne wygenerowały sygnały zapowiadające zatrzymanie impetu niedźwiedzi. Na oscylatorze RSI (10) widoczna jest pozytywna dywergencja w postaci podwójnego dna, natomiast wykres wskaźnika ROC (14) nie potwierdził workowego dna na indeksie. Także kształt histogramu MACD, który nie potwierdził ostatniego lokalnego dna na wykresie indeksu, wskazuje na słabość niedźwiedzi. Pomimo wczorajszej białej świecy, nadal najlepszą strategią inwestycyjną jest pozostanie poza rynkiem i cierpliwe oczekiwanie na przełamanie poziomu 1400 pkt.