Reklama

Zmiana władzy w Pekao

1 października Jan Krzysztof Bielecki zajmie stanowisko prezesa Pekao. Stanie na czele jednego z najrentowniejszych - i w opinii analityków jednego z najlepiej zarządzanych - banków w naszym regionie Europy. Autorem tego sukcesu jest Maria Wiśniewska, która kierowała bankiem od prawie 5 lat.

Publikacja: 27.09.2003 10:26

Informacja o zmianie w kierownictwie Pekao została podana do publicznej wiadomości w lipcu. Zaskoczyła ona inwestorów. - W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku zdecydowałam się zakończyć moją misję jako prezes zarządu i złożyłam rezygnację na ręce rady nadzorczej - informowała wówczas prezes. Choć już wcześniej spekulowano, że może dojść do zmiany na stanowisku prezesa banku - mało kto w to wierzył.

Maria Wiśniewska cieszyła się bowiem opinią dobrego menedżera i była pozytywnie oceniana przez analityków. Nie do końca znane są powody jej decyzji. Na konferencji prasowej M. Wiśniewska powiedziała tylko, że decyzja o rezygnacji nie jest spowodowana różnicami dotyczącymi dalszej strategii rozwoju banku. - Uznałam, że realizacja strategii nakreślonej dla banku w 1998 roku została zakończona - wyjaśniała. W jednym z wywiadów stwierdziła, że o decyzji odejścia poinformowała przedstawicieli UniCredito Italiano - głównego akcjonariusza Pekao - jeszcze w ubiegłym roku. - Kryzys gospodarczy opóźnił o rok moją decyzję, teraz jest właściwy moment. Bank jest w doskonałej kondycji, a ja wykonałam w pełni swoje zadanie - dodała. Stwierdziła też, że nie zamierza przechodzić na emeryturę, ale na razie nie znalazła sobie nowego zajęcia. - Pasjonuje mnie robienie czegoś nowego, porwanie do tego ludzi, zbudowanie zespołu i wspólne zmierzanie do wyznaczonego celu. Bycie prezesem jest tylko swego rodzaju narzędziem - powiedziała.

Restrukturyzacja firmy

Do banku przyszła w lutym 1998 r. Na stanowisku prezesa zastąpiła Andrzeja Dorosza. Rozpoczęła proces prywatyzacji spółki oraz fuzji czterech banków tworzących Grupę Pekao - warszawskiego Pekao, szczecińskiego Pomorskiego Banku Kredytowego, Banku Depozytowo-Kredytowego z Lublina i łódzkiego Powszechnego Banku Gospodarczego.

W czerwcu 1998 roku spółka zadebiutowała na warszawskiej giełdzie. Pierwszy kurs wyniósł 55 zł. Dzisiaj akcje spółki kosztują 111 zł. W ofercie publicznej inwestorzy instytucjonalni płacili 45 zł, a indywidualni inwestorzy - 42,8 zł.

Reklama
Reklama

Upublicznienie spółki było elementem głębokiej restrukturyzacji banku. Nabrała ona tempa w styczniu 1999 r., kiedy Grupa Pekao została ostatecznie połączona w jeden bank. Tym samym Pekao stał się pierwszym bankiem w Polsce pod względem wartości kapitałów i drugim ze względu na wartość aktywów po PKO BP.

Przełomowym momentem dla Pekao była połowa 1999 roku. Wówczas Skarb Państwa sprzedał 52,09% akcji konsorcjum włoskiego banku UniCredito Italiano i niemieckiej firmy ubezpieczeniowej Allianz. Inwestorzy zapłacili wówczas 4,2 mld zł (1,087 mld USD). Akcje sprzedano po 56 zł. Rok później, zgodnie z umową prywatyzacyjną, została przeprowadzona nowa emisja akcji o wartości 1 mld zł.

Bank urósł w siłę

W ciągu pięciu lat, w czasie których Pekao był kierowany przez Marię Wiśniewską, jego rynkowa kapitalizacja wzrosła 4-krotnie, a dochody z 3 mld zł rocznie do prawie 5 mld. Pod względem zgromadzonego kapitału bank stał się największą instytucją finansową w naszej części Europy oraz jednym z najefektywniejszych banków w skali zachodnioeuropejskiej.

Dziś Pekao jest drugą co do wielkości spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych. Bank zajmuje pierwsze miejsce na rynku kredytów korporacyjnych i drugie na rynku depozytów. Jest też wiceliderem rynku kart płatniczych (24%). Dysponuje drugą co do wielkości siecią oddziałów. Posiada ponad 800 placówek w całym kraju oraz 1160 bankomatów.

Prezes Maria Wiśniewska dała się poznać inwestorom jako twardy menedżer, który nie boi się podejmować trudnych i bolesnych decyzji. Do takich należała bez wątpienia sprawa zwolnień pracowników (w ciągu 5 lat liczba pracowników w banku zmniejszyła się o 9 tys.).Dzięki dobrym wynikom finansowym Pekao stał się ulubionym celem inwestorów zagranicznych. Był jedną z nielicznych spółek, którą jako pierwsi zainteresowali się gracze globalni, a nie tylko fundusze inwestujące na rynkach wschodzących. Dzięki przejrzystej polityce informacyjnej bank zbierał pochwały od analityków.

Reklama
Reklama

Nie tylko sukcesy

Dobrą passę prezes Wiśniewskiej popsuły jednak wydarzenia ubiegłego roku. Bank dwukrotnie obniżył prognozę finansową, co nadszarpnęło zaufanie inwestorów. Głównym powodem tej sytuacji, poza ogólnym wpływem dekoniunktury, było bankructwo Stoczni Szczecińskiej. Bezpośrednim efektem tej upadłości było utworzenie przez bank wysokich rezerw, co doprowadziło do obniżenia zysku.

Bolesną porażką było również odebranie bankowi przez resort finansów bardzo prestiżowej sprzedaży obligacji skarbowych. Była to kara za to, że bank nie zgodził się na wpompowanie kolejnych milionów złotych na ratowanie upadającej stoczni.

Do tego zaczęła dochodzić coraz bardziej widoczna utrata udziałów banku w rynku. Był to efekt obrony wysokości marży odsetkowej - utrzymywanie wysokiego oprocentowania kredytów, przy jednoczesnym stosowaniu niskich stawek depozytów. W tym czasie bank podnosił również opłaty za prowadzenie usług. Nie wytrzymała tego część klientów i zaczęła przechodzić do konkurencji. Do tego przyczyniło się również późniejsze niż w innych polskich bankach rozpoczęcie wdrażania centralnego systemu informatycznego. Obecnie działa on jedynie w części placówek. To sprawia, że wielu klientów Pekao nadal nie może korzystać z tak powszechnych i popularnych kanałów dostępu do konta jak centrum telefoniczne i internet. Dlatego bank był i nadal jest postrzegany jako instytucja mało nowoczesna. Z grupy dużych banków poza Pekao centralnego systemu działającego w całej sieci nie posiada jedynie jego główny konkurent PKO BP.

Rady dla prezesa

Nowy prezes Jan Krzysztof Bielecki, choć przyjdzie do banku, który jest instytucją głęboko zrestrukturyzowaną oraz mającą wysoką pozycję rynkową, będzie miał wiele do zrobienia.

Reklama
Reklama

- Bank rozwija się pomyślnie cały czas. W okresie recesji, może nieco wolniej niż planowaliśmy, ale wkracza teraz w nowy etap rozwoju, polegający na wykorzystaniu nadchodzącego wzrostu gospodarczego. Musi się on przełożyć na wzrost dochodów i utrzymanie naszej efektywności - radziła prezes Wiśniewska w jednym z wywiadów.

- Pekao powinien naprawić to, co jest jego słabą stroną, czyli szybko zakończyć wdrażanie systemu informatycznego, zrestrukturyzować działalność leasingową oraz stworzyć spójną koncepcję dla prowadzenia bankowości inwestycyjnej - wylicza Grzegorz Zawada, analityk Erste Securities. Dodaje, że Pekao nie może przegapić konsolidacji na rynku, tak jak to się stało z bankowością internetową. Powinien także wejść w bardziej ścisły sojusz z ubezpieczycielem. Mimo że współpracował w tym celu ze swoim akcjonariuszem niemieckim Allianzem, to nie przyniosło to dotychczas większych efektów.

Andrzej Powierża, analityk z DI BRE, twierdzi, że nowy prezes Pekao powinien postawić na zwiększenie sprzedaży. Mimo zapowiedzi poprawy, bank nie osiągnął w tej mierze większych efektów. Priorytetem powinno też być zahamowanie odpływu klientów, a ideałem - odzyskanie tych, którzy odeszli. Sugeruje zmianę polityki cenowej. Analityk zwraca również uwagę na fakt, że sporo do zrobienia ma Pekao w zakresie kredytów hipotecznych i kart kredytowych. Mimo szybko rozwijających się tych segmentów rynku, bank na razie został w tyle za konkurencją.

Dalsze zmiany

Razem z informacją o zmianie na stanowisku prezesa Pekao, pojawiły się spekulacje na temat dalszych roszad w zarządzie. Na razie nie zostały one potwierdzone przez głównego właściciela banku.

Reklama
Reklama

Allesandro Profumo, prezes UniCredito Italiano i prezes rady nadzorczej polskiego banku na konferencji w lipcu stwierdził, że tego nie wie. - To nowy prezes podejmie decyzję w tej sprawie - dodał. Na razie ogłoszono, że Paolo Fiorentino, wiceprezes Pekao, który został zastępcą dyrektora generalnego UniCredito na Europę Środkowowschodnią, zastąpi Luigi Lovaglio, wiceprezes bułgarskiego Bulbanku. Pod koniec maja z banku odszedł wiceprezes Igor Chalupec, odpowiadający za bankowość inwestycyjną.

Na rynku spekuluje się, że do zarządu banku ma wejść Błażej Borzym, prezes CDM Pekao i Krzysztof Kośmider, który pracował w Pekao jako dyrektor zarządzający. Z kolei Jakub Papierski, obecny dyrektor zarządzający spółki, ma zostać szefem CDM. Czy to będą jedyne zmiany- Przekonamy się już w ciągu najbliższych tygodni.

Pekao | Doświadczenia ubiegłego roku spowodowały, że zarząd nie podał prognozy zysku na ten rok

Wyniki finansowe: powinno być lepiej

W czasie kierowania Pekao przez prezes Wiśniewską, spółka osiągnęła najwyższy zysk netto w swojej historii. W 2001 roku wyniósł on, zgodnie z prognozami zarządu, ponad 1,2 mld zł. Do tego wyniku bank dochodził dwa lata. W tym czasie trwała gruntowna restrukturyzacja spółki.

Reklama
Reklama

Rezultaty 2001 roku rozbudziły apetyty i ośmieliły zarząd do wysunięcia bardzo ambitnej prognozy na 2002 rok - osiągnięcia 1,4 mld zł zysku netto. Rzeczywistość gospodarcza zweryfikowała jednak te zamierzenia. Inwestorzy z większym dystansem zaczęli podchodzić do prognoz zarządu.

Bankructwo pogorszyło wyniki

Punktem zwrotnym było bowiem bankructwo Stoczni Szczecińskiej. Pod koniec lipca ub.r., wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Pekao musiał z tego powodu dokonać obniżki prognozy finansowej do 1 mld zł. Jednak nawet tego nie zdołano obronić. Złożyło się na to wiele czynników, takich jak spadek stóp procentowych, rosnące bezrobocie, pogorszenie wypłacalności firm, dekoniunktura na rynkach akcji, podatek od odsetek od lokat, które przyczyniły się także do spadku wyników finansowych w innych bankach.

Ostatecznie Pekao zarobił netto prawie 802 mln zł (grupa około 770 mln), co jak na wyniki konkurentów było dobrym rezultatem. W porównaniu z 2001 roku zysk był jednak niższy o przeszło 36%.

Podobnie działo się z rentownością. Zwrot z kapitału (ROE) był co prawda przyzwoity na tle innych przedstawicieli sektora - 12%, ale był ledwie cieniem osiągnięć z 2001 roku - 20,3%.

Reklama
Reklama

Na duży plus zasługuje konsekwentna redukcja kosztów. Wskaźnik kosztów do dochodów obniżył się do 43,8%, z 48% w 2001 roku.

Wysokie rezerwy

Wynik finansowy banku byłby o wiele lepszy niż raportowany, gdyby nie konieczność zawiązania potężnych rezerw na poczet zagrożonych należności.

Koszt rezerw w 2002 roku obciążył wynik kwotą 1,3 mld zł. Bank wkraczał w 2002 rok ze wskaźnikiem należności zagrożonych w należnościach brutto wynoszącym 15%, natomiast kończył go, mając 19,9%. Dla sektora bankowego wartości te wynosiły odpowiednio 18,6% i 21,4%. Pekao miał zatem niższy poziom tego wskaźnika w porównaniu z sektorem bankowym.

W 2002 roku koszty rezerw na poczet kredytów dla Stoczni Szczecińskiej obciążyły wynik kwotą 207 mln zł. Byłyby one większe, gdyby nie sprzedaż statków przejętych przez bank.Analitycy sektora zastanawiali się, czy bank nie utworzył tych rezerw zbyt późno. Początek pogarszania się standingu finansowego konglomeratu miał miejsce już w 2001 roku. Stocznia była przez długi czas wypłacalna, jednak koniunktura w sektorze słabła od dłuższego czasu. Na koniec 2001 roku Pekao utworzył rezerwę ogólną na poczet zaangażowania w Stoczni Szczecińskiej w wysokości jedynie 50 mln zł.

W IV kwartale ub.r. inwestorzy doznali kolejnej przykrej niespodzianki. Okazało się, że bank musiał zawiązać wysokie rezerwy (130 mln zł) na wierzytelności spółki zależnej Pekao Leasing. W trzech wcześniejszych kwartałach kwota rezerw była o wiele mniejsza i wyniosła 30 mln zł.

Poprawa w tym roku

Doświadczenia zeszłego roku spowodowały, że zarząd nie podał prognozy zysku na ten rok. Z zapowiedzi zarządu Pekao wynika, że w 2003 roku bank zanotuje dwucyfrowy wzrost zysku netto. Spółka spodziewa się, że na wynik korzystnie wpłynie wzrost zysku z prowizji i opłat, kredytów hipotecznych, produktów inwestycyjnych.

W I półroczu zysk netto banku wyniósł ponad 500 mln zł. Dobre wyniki Pekao za pierwsze sześć miesięcy 2003 r. to efekt wyraźnie mniejszych, w porównaniu z ubiegłym rokiem, rezerw. W tym okresie nowo zawiązane rezerwy miały wartość 200 mln zł, podczas gdy w pierwszych sześciu miesiącach 2002 r. aż 853 mln zł. Wartość kredytów zagrożonych spadła o 207 mln zł, do 6,3 mld zł. Stanowi to 21,8% portfela.

Mniej kredytów

Bank zanotował jednak spadek wartości portfela kredytowego. W przypadku kredytów detalicznych wyniósł on 4,6%, a korporacyjnych 5,6%. Niższa wartość udzielonych kredytów, w połączeniu z niższymi stopami procentowymi, spowodowała znaczny, bo ponad 21-proc. spadek przychodów odsetkowych. Element ten jest rekompensowany przez wzrost dochodów pozaodsetkowych (opłat i prowizji). Rok do roku przychody z tego tytułu wzrosły o 13%. Pozytywnie na wyniki wpłynęła również sprzedaż akcji PolCardu.

Ucieczka od lokat

Zgodnie w tendencjami na rynku, Pekao notuje przepływ aktywów z lokat na rzecz funduszy inwestycyjnych. Depozyty detaliczne od początku br. obniżyły się o 2,1 mld zł (mają wartość 35,7 mld zł). W tym okresie do funduszy zarządzanych przez spółki--córki banku trafiło 2,9 mld zł.

Jacek Chwedoruk,

dyr. Rothschild Polska

W zakresie głównej działalności bankowej Pekao było zawsze oceniane dobrze. Okazało się jednak, że przy tak dużej skali działalności potrzebny jest też format polityczny, który pozwala chronić bank w sytuacjach konfliktowych. To jeden z głównych mankamentów, który ujawnił się w czasie bankructwa Stoczni Szczecińskiej. Uważam, że spółka powinna dokończyć reorganizację działalności maklerskiej, która miała polegać na zintegrowaniu sieci domu maklerskiego z placówkami banku. Generalnie pomysł ten wydaje się dobry, jednak dużo zależy od sposobu, w jaki zostanie przeprowadzona ta operacja. Nowy prezes banku będzie pewnie chciał położyć większy nacisk na uporządkowanie i rozwój działalności leasingowej oraz dystrybucję produktów przeznaczonych dla klientów detalicznych np. kredytów konsumenckich.

Andrzej Klesyk,

wiceprezes The Boston Consulting Group

Dotychczasowy zarząd Pekao zrobił wiele, jeśli chodzi o ograniczenie kosztów. Doprowadził w ten sposób bank do standardów zachodnich. Obecnie przed nowym prezesem stoją dwa wyzwania. Należy do nich zwiększenie sprzedaży i znalezienie nisz rynkowych, w których bank będzie lepszy od konkurencji. Dawniej taką niszą było prowadzenie kont dewizowych. Teraz brakuje w banku wyróżniającej się linii biznesowej.

Pekao powinien walczyć na rynku kart kredytowych, to perspektywiczny rynek. Szacuję, że za 3-4 lata ich liczba może nawet wzrosnąć do 4 mln sztuk z obecnych około 880 tys. Bank musi położyć większy nacisk na obsługę małych i średnich firm oraz oferowanie kredytów mieszkaniowych.

Wyzwaniem dla Pekao będzie restrukturyzacja sieci placówek. Podobnie postąpił Banco SantaZwiększył liczbę jednostek, jednocześnie zmniejszając ich metraż. Bankowi brakuje też scentralizowanego systemu informatycznego.

Uważam, że Pekao ma szansą walczyć z PKO BP o prymat na rynku. Kolejną przewagą Pekao jest możliwość skorzystania z wiedzy i doświadczeń strategicznego inwestora. Następnym elementem jest to, że Pekao może wziąć aktywny udział w konsolidacji na polskim rynku. Jeśli przejmie bank z pierwszej dziesiątki, to automatycznie stanie się numerem jeden.

Kalendarium

- Luty 1998 - Maria Wiśniewska zostaje prezesem Pekao

- Czerwiec 1998 - debiut spółki na GPW

- Styczeń 1999 - fuzja banków Grupy Pekao

- Czerwiec 1999 - pozyskanie inwestora strategicznego

- Październik 2000 - nowa emisja akcji

- Listopad 2000 - debiut GDR-ów Pekao na giełdzie w Londynie

- Luty 2001 - prognoza osiągnięcia 1,25 mld zł zysku netto

- Sierpień 2001 - informacje prasowe o rozmowach UniCredito

z Commerzbankiem (właściciel BRE) na temat fuzji

- Luty 2002 - prognoza osiągnięcia 1,4 mld zł zysku netto

- Czerwiec 2002 - informacje o złej sytuacji Stoczni Szczecińskiej

- Lipiec 2002 - obniżenie prognozy finansowej do 1 mld zł

- Luty 2003 - zysk netto za 2002 rok niższy od prognozowanego

- Lipiec 2003 - zapowiedź zmian w zarządzie Pekao

- Wrzesień 2003 - zapowiedź notowania Banku Austria Creditanstalt

na GPW

Pekao pod kierownictwem Marii Wiśniewskiej

Sukcesy:

- prywatyzacja banku

- fuzja banków wchodzących w skład Grupy Pekao

- pozyskanie silnego inwestora

strategicznego

- znaczne obniżenie kosztów

- osiągnięcie wysokiej rentowności

- bardzo dobre relacje inwestorskie

Porażki:

- późne wdrożenie centralnego systemu informatycznego

- spadek udziału w rynku

- straty na działalności leasingowej

- straty na bankructwie Stoczni Szczecińskiej

Zadania dla nowego prezesa:

- wzrost sprzedaży

- utrzymanie dotychczasowej efektywności

- zahamowanie odpływu klientów

- reorganizacja sieci maklerskiej

- nacisk na rozwój usług leasingowych

- wprowadzenie nowych produktów dla klientów detalicznych

- zmiana polityki cenowej

Maria Wiśniewska (44 lata) jest absolwentką Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Z uczelni trafiła do NBP. W 1988 roku została wybrana do zespołu tworzącego Wielkopolski Bank Kredytowy. Rok później została dyrektorem, a później członkiem zarządu banku. Uczestniczyła w prywatyzacji spółki. Po tym jak w WBK nastąpiła zmiana prezesa, M. Wiśniewska otrzymała propozycję objęcia niższej funkcji - dyrektora banku. Nie zgodziła się i odeszła ze spółki. W 1997 roku została prezesem funduszu inwestycyjnego Skarbiec, a rok później przeszła do Pekao.

Jan Krzysztof Bielecki (52 lata), polityk, ekonomista. Związkowiec NSZZ Solidarność od 1980 r. W stanie wojennym działał w ramach podziemnych struktur związku. Od 1985 r. prezes sopockiej Spółki Konsultingowej "Doradca". Potem zasiadał w radzie Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości. Współtwórca Kongresu Liberalno-Demokratycznego oraz poseł Sejmu pierwszej kadencji. W 1991 roku został premierem rządu. Później ministrem odpowiedzialnym za integrację europejską i pomoc zagraniczną. W EBOR od grudnia 1993 roku. Instytucja ta jest akcjonariuszem Pekao.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama