Wtorkowa sesja zakończyła się spadkiem kontraktów terminowych na WIG20 o 49 pkt, przy obrocie nie przekraczającym 21 tys. szt. Brak reakcji rynków Eurolandu na odbicie za oceanem, przyczynił się do osłabienia już na samym początku notowań na GPW. Negatywne wiadomości dotyczące budżetu oraz sytuacja na giełdach światowych nie wpływały jednak zbytnio na uczestników rynku, gdyż przez długi okres czasu broniła się psychologiczna bariera 1500 pkt. Dopiero otwarcie rynku amerykańskiego przyspieszyło przecenę, doprowadzając wręcz do panicznej wyprzedaży na końcowym fixingu.
Sytuacja po tak fatalnym zachowaniu kontraktów w końcówce sesji prezentuje się źle. Na FW20Z3 przebite zostało wsparcie na poziomie 1490 pkt, co może sugerować pogłębienie przeceny do 1450 pkt. W krótkiej perspektywie czasowej głównie z uwagi na ujemną bazę, może dojść do lekkiego odbicia na początku kolejnej sesji. Oporem dla niego będzie połowa wtorkowej czarnej świecy, znajdująca się w okolicach 1500 pkt.
Od początku września rynek terminowy porusza się w kanale spadkowym, którego dolne ograniczenie znajduje się obecnie w okolicach 1470 pkt. Popyt w związku z tym powinien koncentrować się na obronie tego poziomu, aby nie doprowadzić do gwałtowniejszej przeceny. Ze względu, na to, iż kanał ma niewielkie nachylenie, a trendy w nim występujące nie przekraczają dwóch sesji, należy z dużą ostrożnością podchodzić do klasycznych sygnałów płynących z narzędzi podążających za trendem. Mogą one bowiem generować szereg błędnych sygnałów, tak jak w przypadku trendu bocznego. O odwróceniu spadkowej tendencji można będzie mówić dopiero po pokonaniu strefy 1570-1575 pkt. n