Na zagranicznych giełdach wszystko idzie zgodnie z planem niedźwiedzi. Po przełamaniu kilka dni temu przez S&P 500 trzeciej linii wachlarza, opisującego ostatnie pół roku notowań, podaż uzyskała wyraźną przewagę. Jej potwierdzeniem było sprowadzenie wartości indeksu poniżej 1011 pkt. Objawy paniki, jakie można było zaobserwować na początku wczorajszej sesji, były już tylko konsekwencją tych sygnałów sprzedaży. Kiedy szybko okazało się, że poniedziałkowa sesja stanowiła jedynie ruch powrotny do przebitego wsparcia przy 1011 pkt, inwestorzy zaczęli masowo pozbywać się akcji. Sprawą oczywistą jest, że na szerokim amerykańskim rynku trend zmienił się na spadkowy. Wątpliwości pozostawia kwestia, czy mamy do czynienia z powrotem do bessy, czy jedynie z korektą półrocznej zwyżki. Formacje, jakie powstały na wykresach indeksów z USA, wraz z generowanymi przez wiele tygodni ostrzeżeniami przez skrajnie optymistyczne odczyty wskaźników nastrojów i akcjami będącymi wciąż mocno przewartościowanymi, przekonują do pierwszej hipotezy. Do tego dochodzi osłabienie dolara, skłaniające do pozbywania się amerykańskich papierów wartościowych. Perspektywa dalszego spadku jego wartości odstrasza również od kupowania.

Silne sygnały sprzedaży powstały również na wykresach DJIA i Nasdaq. Pierwszy spadł poniżej szczytu z połowy czerwca, co zapowiada test kluczowego wsparcia w dłuższym terminie zlokalizowanego w okolicach 9 tys. pkt. Nasdaq przeciął linię trendu, prowadzoną po dołkach z marca i sierpnia, zapowiadając zniżkę w kierunku 1750 pkt. Wydaje się mało prawdopodobne, by obrona tego wsparcia powiodła się. Wtedy możliwy będzie spadek do poziomu linii trendu biegnącej po dołkach z jesieni ub.r. i wiosny tego roku. Teraz znajduje się ona na wysokości 1525 pkt.

Zachęty do pozbywania się akcji mamy również na wykresach indeksów europejskich. DAX wybił się z kanału wzrostowego i zmierza szybkim krokiem do 3070 pkt. Zmianę trendu potwierdził CAC przebijając się przez maksimum z połowy czerwca. Już w ubiegłym tygodniu taki sam sygnał powstał w przypadku FT-SE 100, otwierając drogę do zniżki poniżej 4 tys. pkt. n