W poniedziałek byki przypuściły udany atak na 1600 pkt. Po drodze żadna bariera nie była w stanie na dłużej zatrzymać zwyżki. Istnieje wiele przesłanek za dalszym, choć spokojniejszym wzrostem.

Zamknięcie futuresów powyżej 1600 pkt i powstanie długiej białej świecy potwierdziło pokonanie całego układu oporów wynikających z budowanej przez kilkanaście dni strefy konsolidacji. W pierwszej kolejności przełamana została linia krótkoterminowego trendu spadkowego. Później padła strefa oporu między 1550 a 1580 pkt. Kurs zamknął się nie tylko powyżej 1600 pkt, ale także nieco nad szczytem z 17 września (1619 pkt). Wybicie potwierdzone zostało dość wysokim wolumenem (26 tys. sztuk), wyraźnie przekraczającym średnią wielkość z ostatnich tygodni. Zwiększenie się zmienności rozszerzyło wstęgi Bollingera, tworząc układ typowy dla wybicia z konsolidacji. Te wszystkie sygnały zdecydowanie przemawiają na rzecz trwałości wzrostów.

Mimo to można się spodziewać jakiegoś przejściowego osłabienia. Wczorajsza dynamika jest po prostu nie do utrzymania. Dodatnia baza osięgnęła już ponad 35 pkt. Kontrakty terminowe chyba trochę na wyrost wyprzedziły rynek kasowy. Ponadto nagły wzrost zmienności był zbyt silny. Zamknięcie wypadło poza górną wstęgą Bollingera. Zazwyczaj jest to sygnał, że dojdzie do lekkiego ochłodzenia nastrojów na kolejnej sesji. Może być więc problem z szybkim sforsowaniem 1650 pkt.

Po ostatnich wzrostowych sesjach na wykresie powstał układ czterech położonych coraz wyżej białych świec. Ich korpusy wyznaczyły dość ostro nachyloną linię krótkoterminowego trendu wzrostowego. To właśnie ta prosta wyznacza wsparcie na poziomie ok. 1560-1565 pkt. Bliższej bariery dla spadków szukać należy w miejscu dotychczasowego oporu na wysokości 1580 pkt.