Reklama

LPP zbuduje drugą sieć sklepów

W marcu przyszłego roku LPP uruchomi kilkanaście sklepów działających pod marką Cropp. Do końca 2004 r. ma ich być 30-40. Koszty przedsięwzięcia sięgną 12-16 mln zł, ale powinny się szybko zwrócić.

Publikacja: 10.10.2003 09:42

Sztandarową marką LPP, zarówno w kraju, jak i za granicą, pozostanie Reserved. Sieć wykorzystujących ją salonów odzieżowych liczy 54 obiekty. Do końca przyszłego roku ma ich być 100.

Cropp dla młodzieży

Równolegle giełdowa spółka chce zbudować drugą sieć. Będzie działać pod marką Cropp. - Zdecydowaliśmy się przypomnieć jedną z naszych starych marek. Opracowanie nowej, a w szczególności sprawdzenie, czy może podlegać ochronie patentowej, i zapewnienie jej takiej ochrony, trwałoby zbyt długo - wyjaśnia Dariusz Pachla, wiceprezes LPP. W marcu ruszą pierwsze sklepy. Ich średnia powierzchnia ma wynosić około 200 mkw., wobec 700 w przypadku Reserved. Na koniec 2004 r. ich liczba ma się zwiększyć do 30-40. - Koszty uruchomienia jednego obiektu wynoszą około 400 tys. zł. Zamierzamy korzystać z własnych pieniędzy oraz z kredytów bankowych. Nie przewidujemy emisji akcji czy obligacji - mówi D. Pachla.

W nowej sieci sprzedawana będzie odzież dla młodzieży w wieku 14 - 20 lat. - Nieco buntowniczej, mniej ułożonej niż klienci salonów Reserved. Do tego dostosujemy wygląd sklepów i działania marketingowe. Największe wydatki wiązać się będą jednak z budową sieci - mówi wiceprezes.

LPP liczy na zwrot z inwestycji po 1-2 latach. - Za 2-3 lata sieć osiągnie znaczący udział w przychodach spółki - twierdzi D. Pachla. Nie podaje szczegółów. Spółka stawia na rozwój organiczny - nie planuje przejmowania innych firm. Nie wyklucza, że w przyszłości będzie uruchamiać kolejne sieci handlowe. W jej ocenie, w każdym segmencie rynku jest jeszcze miejsce na nowe obiekty. - Problem tkwi w wykreowaniu marki. Nie ma mowy o nasyceniu rynku - ocenia D. Pachla.

Reklama
Reklama

Prognozy zostaną zrealizowane

W tym roku spółka zamierza wypracować 390 mln zł przychodów i 31 mln zł zysku netto (odpowiednio o 50 i 70% więcej niż w 2002 r.). Inwestycje jej w tym nie przeszkodzą. - Zrealizujemy plany. Raczej nie będziemy weryfikować prognoz w górę - informuje D. Pachla. Zarząd nie będzie rekomendował wypłaty dywidendy. - Potrzebujemy pieniędzy na inwestycje. Wiemy jednak, że dzielenie się zyskiem byłoby dobrze widziane przez akcjonariuszy. W dłuższej perspektywie na pewno to rozważymy - mówi wiceprezes.

Spółka zleca znakomitą większość produkcji podwykonawcom na Dalekim Wschodzie. Rośnie jednak udział produkcji krajowej. Na koniec tego roku sięgnie 15-20%. LPP zamawia odzież także w Turcji, Grecji i Portugalii. - Chcemy szybciej reagować na potrzeby klientów. Naprawdę duże zlecenia nadal jednak można realizować tylko w Chinach - wyjaśnia D. Pachla. n

Radosław Solan, analityk BDM PKO BP

Wstępnie nowy projekt LPP oceniam pozytywnie. Segment, w który spółka wchodzi, jest perspektywiczny i daje możliwość szybkiego rozwoju. Sporządzam nową wycenę akcji. Kurs na poziomie ponad 420 zł oceniam jako wysoki. Wysoki jest też więc wskaźnik C/Z (cena do zysku na akcję - przyp. red.). Odzwierciedla jednak duże oczekiwania wobec wciąż rozwijającego się przedsiębiorstwa, małą płynność akcji i wartość fundamentalną, którą trudno nawet porównywać z wartością wielu innych spółek giełdowych.

LPP
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama