Sztandarową marką LPP, zarówno w kraju, jak i za granicą, pozostanie Reserved. Sieć wykorzystujących ją salonów odzieżowych liczy 54 obiekty. Do końca przyszłego roku ma ich być 100.
Cropp dla młodzieży
Równolegle giełdowa spółka chce zbudować drugą sieć. Będzie działać pod marką Cropp. - Zdecydowaliśmy się przypomnieć jedną z naszych starych marek. Opracowanie nowej, a w szczególności sprawdzenie, czy może podlegać ochronie patentowej, i zapewnienie jej takiej ochrony, trwałoby zbyt długo - wyjaśnia Dariusz Pachla, wiceprezes LPP. W marcu ruszą pierwsze sklepy. Ich średnia powierzchnia ma wynosić około 200 mkw., wobec 700 w przypadku Reserved. Na koniec 2004 r. ich liczba ma się zwiększyć do 30-40. - Koszty uruchomienia jednego obiektu wynoszą około 400 tys. zł. Zamierzamy korzystać z własnych pieniędzy oraz z kredytów bankowych. Nie przewidujemy emisji akcji czy obligacji - mówi D. Pachla.
W nowej sieci sprzedawana będzie odzież dla młodzieży w wieku 14 - 20 lat. - Nieco buntowniczej, mniej ułożonej niż klienci salonów Reserved. Do tego dostosujemy wygląd sklepów i działania marketingowe. Największe wydatki wiązać się będą jednak z budową sieci - mówi wiceprezes.
LPP liczy na zwrot z inwestycji po 1-2 latach. - Za 2-3 lata sieć osiągnie znaczący udział w przychodach spółki - twierdzi D. Pachla. Nie podaje szczegółów. Spółka stawia na rozwój organiczny - nie planuje przejmowania innych firm. Nie wyklucza, że w przyszłości będzie uruchamiać kolejne sieci handlowe. W jej ocenie, w każdym segmencie rynku jest jeszcze miejsce na nowe obiekty. - Problem tkwi w wykreowaniu marki. Nie ma mowy o nasyceniu rynku - ocenia D. Pachla.