Reklama

Wiceprezesi NYSE też zarabiali krocie

Według źródeł zbliżonych do giełdy, zarobki dwojga współprezesów New York Stock Exchange były równie astronomiczne, jak byłego prezesa Richarda Grasso. Te informacje zapewne potwierdzi tymczasowy szef NYSE John Reed, który obiecał w najbliższych dniach ujawnić zarobki najważniejszych pracowników kierowanej przez siebie instytucji. Uprzedził on bowiem, że wiadomości na ten temat mogą być dla zarządu i opinii publicznej "niemiłą niespodzianką".

Publikacja: 10.10.2003 10:18

Jednym z pierwszych kroków Reeda, przygotowującego obecnie reformę NYSE, będzie upublicznienie wynagrodzeń przedstawicieli wyższego menedżmentu. Najwięcej emocji towarzyszy ujawnieniu zarobków dwojga współprezesów giełdy. Byli oni najbliższymi współpracownikami poprzedniego szefa NYSE Richarda Grasso, który zrezygnował we wrześniu po ujawnieniu, iż jego pensja oraz dodatkowe świadczenia sięgają 188 milionów dolarów rocznie.

Anonimowi informatorzy związani z giełdą mówią, że współprezesi NYSE, Catherine Kinney i Robert Britz, którzy zostali mianowani na swoje stanowiska w styczniu ub.r., otrzymywali roczną pensję w wysokości pomiędzy 600 tys. i 500 tys. USD, a dodatkowo giełda jest im winna 28 mln USD bonusów i odroczonych wynagrodzeń. Jest to znacznie mniej, niż w przypadku Grasso, ale wystarczająco wiele, aby zszokować członków zarządu NYSE oraz zwykłych inwestorów.

Oficjalnie rzecznik prasowy giełdy Ray Pellecchia odmawia jakichkolwiek komentarzy w sprawie informacji o pensjach i innych świadczeniach, z jakich korzystają byli współpracownicy Grasso.

Rada dyrektorów giełdy chce pozostawić Kinney oraz Britza na stanowiskach, gdyż potrzebuje kogoś, kto będzie wiedział, jak funkcjonuje największy rynek kapitałowy na świecie. Będą oni jednak musieli współpracować z Reedem, który - za symbolicznego dolara zgodził się przeprowadzić NYSE przez trudny okres transformacji.

Dzięki Reedowi upublicznione mają być także wynagrodzenia 61 osób wymienionych w rocznym raporcie finansowym NYSE. Wśród nich znajduje się Frank Ashen, były współpracownik Grasso, odpowiedzialny za ustalanie szczegółów wynagrodzenia prezesa. Po dymisji Grasso Ashen ogłosił przejście na emeryturę.

Reklama
Reklama

Ujawnienie wynagrodzeń to dopiero pierwszy krok w kierunku naprawy NYSE. Reed chce zwiększyć przejrzystość funkcjonowania władz giełdy i wprowadzić reformy, które zwiększą wiarygodność tej instytucji. Jednym z rozwiązań, jakiego domaga się m.in. kilku członków Kongresu, jest przekształcenie NYSE w spółkę publiczną. Wówczas giełda będzie musiała podlegać takim samym mechanizmom kontroli, jak inne publiczne spółki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama