Reklama

Wójtowicz z RPP: Prawdopodobieństwo wejścia do strefy euro w 2007 r. bliskie zera

Warszawa, 17.10.2003 (ISB) -- Wejście Polski do strefy euro w pierwszym możliwym terminie, czyli w 2007 roku, jest bardzo mało prawdopodobne, natomiast przyjęcie wspólnej waluty w 2008 roku zależy od woli politycznej, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Grzegorz Wójtowicz.

Publikacja: 17.10.2003 17:36

"W rok 2007 możemy ciągle wierzyć, ale prawdopodobieństwo tego jest bliskie zera. Natomiast rok 2008 jest możliwy, ale zależy to od woli politycznej" - powiedział Wójtowicz podczas debaty w ramach forum "Twoje Pieniądze".

Członek RPP nie zgodził się z opiniami części analityków, że Polska powinna wejść do strefy euro lepiej przygotowana, dopiero w roku 2009 lub 2010.

"Poszliśmy na łatwiznę fiskalną, mamy coraz większe problemy, tymczasem kula śniegowa robi się coraz większa. Mówmy więc o roku 2008 i wszyscy powinniśmy wywierać na to nacisk" - powiedział Wójtowicz.

Wójtowicz przypomniał, że strategia polityki pieniężnej RPP na rok 2004 zawiera zalecenie, by negocjacje o wejściu Polski do mechanizmu ERM2 rozpocząć już w 2004 roku.

Projekt budżetu 2004 zakłada, że złoty powinien znaleźć się w systemie ERM2 w latach 2005-2006. Oznaczałoby to, że kryteria z Maastricht Polska musiałby spełnić przed 2007 rokiem, aby nie wydłużać pobytu w tym systemie. Takie też są plany rządu.

Reklama
Reklama

Wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner uważa, że przyjęcie euro jest możliwe w 2008 roku, ale pod warunkiem, że Polska będzie się wówczas znajdowała na ścieżce szybkiego wzrostu gospodarczego.

Zdaniem Wójtowicza kurs złotego będzie w przyszłym roku ulegał podobnym wahaniom, z jakimi mamy do czynienia obecnie.

"W roku 2004 rynek będzie przyjmował z większym optymizmem informacje dobre dla gospodarki, których będzie mniej, i z większym pesymizmem informacje złe, których będzie więcej. To będzie prowadziło do większej wachliwości kursu. Rok 2004 będzie ciekawy" - powiedział Wójtowicz.

Złoty w ciągu ostatnich miesięcy osłabiał się na skutek informacji politycznych. Jak twierdzi wicepremier Hausner, to nie gospodarka jest przyczyną zaburzeń na rynkach finansowych, a właśnie kwestie polityczne.(ISB)

qk/

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama