Przedstawiciele Rady Przedsiębiorczości, w skład której wchodzą m.in. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych, Konfederacja Pracodawców Polskich czy Business Center Club, wystosowali list otwarty do posłów i senatorów. Domagają się w nim wprowadzenia 19-proc. liniowej stawki podatku dochodowego dla wszystkich firm, bez jakichkolwiek ograniczeń. - Obniżenie podatków spowoduje dopływ dodatkowych środków do obrotu gospodarczego. Gwarantujemy, że zostaną one przeznaczone na uruchomienie wolnych mocy produkcyjnych, inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy - apelował wczoraj Andrzej Malinowski, prezydent KPP.
Boją się i grożą
Pracodawcy obawiają się, że posłowie wprowadzą ograniczenia w przechodzeniu na stawkę liniową. Najpierw pojawiła się propozycja, aby nie mogły z niej korzystać przedsiębiorstwa działające na rynku krócej niż rok. Później zgłoszono poprawkę, która ma wyeliminować masowe samozatrudnienie. Posłowie nie chcą, by z liniowej stawki mogły korzystać osoby, które rozwiążą umowę o pracę, założą firmę i będą świadczyć usługi swojemu byłemu pracodawcy. - Tego typu ograniczenia mogą spowodować, że z możliwości stosowania liniowej stawki podatku skorzystać będzie mogło naprawdę niewiele firm. Nie przyniesie to spodziewanego efektu w postaci wzrostu gospodarczego, a będzie argumentem na przyszłość przeciw obniżaniu podatków - powiedziała Henryka Bochniarz, prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych.
Przedstawiciele Rady Przedsiębiorczości stawiają posłom i senatorom ultimatum: albo zagłosują za niższymi podatkami, albo lista przeciwników reformy podatkowej zostanie upubliczniona, a przed kolejnymi wyborami zostanie przeprowadzona kampania przeciwko wybieraniu ich na kolejną kadencję.
NIE dla stawki 50%