Zysk netto Citigroup wyniósł w kwartale kończącym się 30 września 4,7 mld USD (90 centów na akcję), wobec 3,9 mld USD (76 centów na walor) w analogicznym okresie rok wcześniej. Wyniki okazały się więc nieco lepsze od oczekiwań rynku. Wśród analityków ankietowanych przez agencję Bloomberga najczęściej pojawiały się opinie, że gigant branży finansowej zarobi około 85 centów na akcję.
Większy zysk
z bankowości inwestycyjnej
Warte jest podkreślenia, że po raz pierwszy od dłuższego czasu za dobre wyniki Citigroup odpowiedzialna była w dużym stopniu jednostka działająca w bankowości inwestycyjnej - Smith Barney. - W ostatnim kwartale instytucja ta wypracowała prawdopodobnie około 33% zysku całej grupy, wobec 27% w analogicznym okresie ub.r. - twierdzi Guy Moszkowski, analityk branży finansowej z domu maklerskiego Merrill Lynch. Citigroup prawie podwoił wpływy z gwarantowania emisji akcji. Łącznie obsłużył transakcje za 6 mld USD. Natomiast na rynku obligacji był obecny przy operacjach wycenianych na 755 mln USD.
Tymczasem z bankowości komercyjnej, prowadzonej pod szyldem Citibanku grupa wypracowała prawdopodobnie ok. 52% zysku, wobec 57% rok wcześniej. Poprawie rezultatów Citigroup sprzyjał też niski kurs dolara. Ze względu na swój ponadnarodowy charakter amerykański potentat generuje około 38% zysków poza granicami kraju.