Poniedziałek stał się dla francuskich palaczy "czarnym dniem" i to z dwóch powodów. Po pierwsze - po raz drugi w tym roku podrożały papierosy, po drugie - zamknięte były prawie wszystkie sklepiki z wyrobami tytoniowymi, których właściciele ogłosili przeciwko podwyżce pierwszy taki strajk w historii. Tym razem papierosy podrożały o 18-20% i ich cena osiągnęła średnio 4,60 euro za paczkę. Sklepikarze obawiają się, że wskutek podwyżki cen stracą następnych klientów, którzy będą się zaopatrywać na czarnym rynku.