Strata netto spółki mającej siedzibę w Stuttgarcie wyniosła 1,65 mld euro (1,63 euro na akcję) wobec 780 mln euro zysku (77 centów na walor) w takim samym okresie ub.r. Analitycy ankietowani przez Bloomberg News spodziewali się zysku netto na poziomie 670 mln euro.
DaimlerChrysler obciążył koszty kwotą 1,96 mld euro, co stanowi różnicę między wartością księgową jego udziałów w EADS a obecną wartością akcji tej spółki. Przychody EADS w dwóch trzecich, a zysk w 95% zależy od wyników Airbusa, drugiego na świecie po Boeingu producenta samolotów.
Przychody spółki motoryzacyjnej spadły w III kw. o 5%, do 34,6 mld euro, a jej zysk operacyjny zmniejszył się o 19%, do 1,25 mld euro. Zysk netto bez odpisu spadku wartości akcji EADS wyniósł 307 mld euro, a więc 33 centy na akcję. "Spodziewamy się ogólnego ożywienia światowej gospodarki, ale znaczne ryzyko rynkowe utrzyma się" - napisała spółka w oświadczeniu towarzyszącym publikacji raportu kwartalnego.
Chrysler, amerykańska część spółki, wykazała zysk operacyjny w wysokości 147 mln euro, przy przychodach ze sprzedaży w wysokości 12,5 mld euro, mniejszych o 13% niż przed rokiem. Samochodów ze znakiem firmowym Chrysler sprzedano mniej o 3%. Chrysler zamierzał w tym roku osiągnąć 2 mld USD zysku operacyjnego, ale chyba się to nie uda po przekraczającej miliard USD stracie z II kwartału. Na wynikach spółki niekorzystnie odbija się konieczność stosowania powszechnych na amerykańskim rynku rabatów i innych zachęt, by przyciągnąć klientów od General Motors, Forda czy Toyoty.
Mimo to od pięciu lat spada udział Chryslera w amerykańskim rynku. We wrześniu wyniósł 12,8%, wobec 16,1% w 1998 r., i trzecim, największym producentem samochodów w USA stała się Toyota.