Przez ostatni tydzień indeks opisujący notowania banków na warszawskiej giełdzie, WIG--Banki, stracił blisko 6%. Utrzymywały się złe nastroje na rynku obligacji. Kursy papierów dłużnych spadają od końca maja. Wyprzedaż nasiliła się na początku lipca. Rentowność najbardziej płynnych papierów - pięcioletnich - zwiększyła się w III kwartale o 76 pkt bazowych, z 4,94% do 5,7%.
Milionowe straty
Portfel papierów dłużnych stanowi około 20% aktywów największych giełdowych banków. Dzieli się na walory trzymane do wykupu, przeznaczone do sprzedaży oraz znajdujące się w portfelu handlowym - przeznaczone do obrotu na rynku. Kategorie te różnią się metodami wyceny. W przypadku dwóch ostatnich o wycenie decyduje cena rynkowa papierów. Zmiany w portfelu następują bardzo często. Istnieje też możliwość zabezpieczenia się przed stratami. Dlatego trudno jest dokładnie oszacować, jak na wyniki finansowe banków wpłynął spadek cen obligacji.
Skalę zjawiska spróbowali ocenić analitycy CAIB. W zeszłotygodniowym raporcie przedstawili szacunki, jak gwałtowny wzrost rentowności papierów skarbowych wpłynął na sytuację finansową trzech największych polskich banków. Według ich wyliczeń, straty Pekao na portfelu obligacji miałyby wynieść 311 mln zł, BZ WBK - 112 mln zł, a BRE - 165 mln zł. Zaznaczyli jednak, że jest to najbardziej pesymistyczny scenariusz.
Dotychczas wyniki za III kwartał opublikował Bank Millennium. Dzięki operacjom podatkowym udało mu się uniknąć straty na poziomie netto. Dlaczego wyniki były tak słabe, w dużym stopniu tłumaczy wynik na operacjach finansowych. Bank po raz pierwszy od połowy 2001 r. poniósł na nich stratę. Przekroczyła 7,5 mln zł, choć w I kwartale tego roku zysk wyniósł ponad 20 mln zł, a w II - prawie 30 mln zł.