"Ja nie sądzę, aby była potrzeba interwencji. Dlatego, że złoty jest w tej chwili w okolicach swojego, tak zwanego dawnego centralnego parytetu (...). To odchylenie jest w tej chwili bardzo niewielkie" - powiedział Rosati we wtorek w wywiadzie dla radiowej Trójki.
Rosati przypomniał, że choć Prawo dewizowe dopuszcza interweniowanie na rynku, bank centralny stosuje politykę nieinterweniowania.
Odchylenie od starego parytetu wynosiło we wtorek przed godz. 10:00 ok. 1,20% po słabej stronie wobec 1,40% na otwarciu. Za euro płacono 4,6500 zł, a za dolara - 3,9680 zł, choć w ub. piątek - w ramach trwającego kilka tygodni osłabienia - kurs euro/złotego osiągnął historyczne minimum w wysokości 4,7100.
"Ja myślę, że czeka nas okres dużej zmienności kursu, spowodowanej dużą niepewnością na rynkach finansowych i walutowych" - powiedział członek RPP.
Niepewność rynku bierze się przede wszystkim z braku jasności co do planów rządu w odniesieniu do programu ograniczenia wydatków wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera oraz ostatecznego kształtu budżetu 2004, dodał.