Do zamknięcia tego wydania gazety nie były znane efekty book buildingu. Proces odbywał się w kraju i za granicą. Rozpoczął się w poniedziałek i zakończył we wtorek wieczorem. Kolejka po akcje TP według jednych uczestników była długa, według innych - niezbyt imponująca.
Jak wynika z ankiety PARKIETU, najliczniej ustawili się w niej zarządzający asset management. Byli wśród nich Pioneer Pekao, CA IB, ING czy DWS Polska.
Mniej licznie reprezentowane były TFI i OFE. Jerzy Lenart z PTE Kredyt Banku przyznał, że firma złożyła ofertę. - Oczekujemy, że cena w ofercie będzie o 5% niższa od dzisiejszego zamknięcia, czyli wyniesie ok. 13,6 zł, a maksymalnie 13,7 zł - powiedział.
W book buildingu nie wzięły udziału firmy, które mają już portfele wypełnione papierami TP do granic wyznaczonych przez statuty (5% wartości portfela). Ich przedstawiciele (tak było np. w przypadku TFI PZU) wyjaśnili, że mają akcje TP i nie widzą potrzeby zwiększania zaangażowania. Zarządzający PTE Bankowy mówili, że dopiero dziś zamierzają przeanalizować ofertę Skarbu Państwa.
Spóźnią się, bo - jak podały agencje informacyjne - to właśnie dziś resort sprzeda akcje TP w transakcjach pakietowych. Jak przypomniał Marek Mikuć, zarządzający Allianz TFI, pakietówka dotycząca akcji spółki z indeksu WIG20 musi mieć wartość minimum 3 mln zł, dlatego nie wszystkie firmy inwestycyjne mogą sobie pozwolić na udział w ofercie MSP.