Poznańska spółka jeszcze do początku bieżącego roku była bardzo silnie uzależniona od jednego klienta - BZ WBK. Kontrahent zapewniał 80% przychodów. Wiosną Talex zakończył kontrakt z bankiem, z którego pozyskał ponad 110 mln zł. Spółka zaczęła szukać nowych źródeł przychodów. Szansą na wypełnienie luki był wygrany w maju 2003 r. przetarg na sprzęt dla MF. Niestety, po serii odwołań i rozprawie sądowej umowę przejął ComputerLand. Dla Taleksu kontrakt stanowił ponad 30% rocznych przychodów.
Utrata zlecenia odbiła się na wynikach spółki w III kwartale. - Koncentrowaliśmy się na obsłudze dotychczasowych klientów: BZ WBK i cukrowni koncernu Pfeifer & Langen - powiedział Szymon Górecki, rzecznik spółki.
Talex nie ma większych szans na poprawienie wyników z 2002 r. Wtedy sprzedaż miała wartość 109 mln zł, a zysk 7,8 mln zł. Po trzech kwartałach tego roku przychody wyniosły 60,4 mln zł, a zysk 3,7 mln zł (z tego na I kwartał, gdy rozliczany był jeszcze kontrakt z BZ WBK, przypada 2,6 mln zł).
Kurs Taleksu negatywnie zareagował na informacje o wynikach. Akcje potaniały o 6,67% do 22,40 zł.