Mijający tydzień przyniósł dwie informacje, które mogą posłużyć do próby oszacowania miejsca, w którym znajduje się obecny globalny cykl koniunkturalny, rozpoczęty w dnie recesji pod koniec 2001 roku. Po pierwsze obrazujący opinie menedżerów logistyki na temat koniunktury w przemyśle USA indeks ISM (d. NAPM) osiągnął w październiku najwyższy od ponad 3 lat poziom - 57 pkt. Po drugie brytyjski bank centralny podniósł oficjalną stopę procentową (z 3,5% do 3,75%). W 13-letniej historii GPW ocena koniunktury panującej w przemyśle USA była równie wysoka co w październiku jedynie w okresie łącznie 15 miesięcy, czyli przez 10% czasu (IV-XI '94 i I'95, VI'97 oraz IX'99-I'2000). W każdym przypadku wyższe lub równe 57 wartości indeksu ISM wyznaczały szczyty globalnej koniunktury gospodarczej oraz ściśle z nią powiązanej koniunktury na "wschodzących" rynkach akcji. Przy rocznym horyzoncie inwestycyjnym kupowanie akcji w latach 1994, 1997 i na przełomie 1999 i 2000 roku generalnie nie było dobrym pomysłem (dokładnie odwrotnie było z obligacjami): w 94 roku tak wysokie wartości wskaźnika ISM wystąpiły w drugim miesiącu bessy, podobnie w 1997 roku indeks cenowy osiągnął szczyt już w maju. Tylko w ostatnim cyklu hossa na rynku akcji zdołała przetrwać ten sygnał przegrzania koniunktury (ISM powyżej 57) aż o pół roku.

Bank centralny Wielkiej Brytanii przystępował do zaostrzania polityki pieniężnej odpowiednio we VIII'99, IX'96 oraz IX'94. W dwóch ostatnich cyklach pierwsza podwyżka stóp BoE poprzedzała szczyt cen akcji na świecie o wiele miesięcy. Czy obecna trwająca od 13 miesięcy w USA (od 8-iu w Europie) fala "reflacyjnej" korekty wcześniejszej 2,5-3-letniej bessy na rynkach akcji, będzie zdolna przetrwać te kolejne sygnały przegrzewania się koniunktury gospodarczej- Sądzę, na podstawie obserwacji rekordowego proakcyjnego i antyobligacyjnego konsensusu, że - jakkolwiek na rynkach (prawie) wszystko jest możliwe - zakładanie przedłużenia ostatnich wzrostów bez wcześniejszej studzącej nastroje korekty nie byłoby działaniem zbyt racjonalnym.