Podczas wczorajszej sesji najbardziej zyskowną spółką z indeksu WIG20 był Computerland (4,51%), który zaskoczył inwestorów dobrymi wynikami finansowymi za III kwartał. Trafną inwestycją okazały się również walory Prokomu, które zyskały 3,4%. Także posiadacze akcji Telekomunikacji Polskiej mogli mieć powody do zadowolenia - kurs wzrósł ponad 3%, do 14,4 zł. Wartość obrotów akcjami spółek z indeksu WIG20 okazała się jednak bardzo niska i wyniosła niewiele ponad 164 milionów. To nie potwierdza wczorajszego optymizmu, który spowodował, że indeks wzrósł o 1.52%.

Indeks WIG20 dotarł do ważnego obszaru, w którym znajduje się linia trendu wzrostowego. Wsparcie to może zostać pokonane już po jednym silniejszym spadku. Przełamanie od góry linii trendu zapowiada rychłe testowanie wsparcia na 1498,6 pkt, wyznaczonego przez minimum wtorkowej sesji z ubiegłego tygodnia. Jeżeli byki nie powstrzymają fali sprzedaży na powyższym poziomie, to ostatnim przystankiem przed silny spadkiem jest poziom 1477 punktów z początku października. Ostatecznie fala bessy powinna dotrzeć poniżej 1400 punktów. Wiele sygnałów wskazuje na taki scenariusz. Na tygodniowym wykresie MACD indeksu WIG powstał już sygnał sprzedaży wygenerowany przez średnie kroczące. Równolegle toczy się walka o wygenerowanie sygnału sprzedaży na MACD, wyliczanym dla WIG20. Byłby to pierwszy od ponad siedmiu miesięcy sygnał na tym wskaźniku, sugerujący bessę. Jeżeli tak się stanie, to należy potraktować to jako potwierdzenie koncepcji powrotu indeksu WIG20 poniżej poziomu 1400 pkt w najbliższym czasie. Sygnały z MACD będą dopełnieniem nieudanej próby pokonania tegorocznego maksimum.

Trwająca od prawie dwóch miesięcy konsolidacja w postaci symetrycznego trójkąta widocznego na dziennym wykresie, stwarza grunt pod silne wybicie bessy. Miałoby to uzasadnienie w niezbyt atrakcyjnych wynikach finansowych ogłaszanych przez spółki za III kwartał.