Prawie 5-proc. spadek przychodów przedstawiciele Budimeksu tłumaczą dekoniunkturą w branży budowlanej. - I tak był mniejszy niż w całym sektorze, w związku z tym nie tracimy udziału w rynku - twierdzi Marek Michałowski, prezes giełdowej spółki. Mimo zmniejszenia się przychodów, zysk na sprzedaży po trzech kwartałach wyniósł 32,6 mln zł, wobec 30,5 mln zł przed rokiem.
Kłopotliwy zysk
Skonsolidowany zysk brutto wyniósł aż 76,5 mln zł (wobec 2,8 mln zł straty po trzech kwartałach 2002 r.). Na jego wysoki poziom miała wpływ sprzedaż nieruchomości, w której mieści się siedziba Budimeksu. Z tego tytułu wynik poprawił się o 86,7 mln zł. Bez sprzedaży budynku grupa miałaby ok. 10 mln zł straty brutto. Tak wysoki wynik jest trochę "kłopotliwy", gdyż oznacza konieczność zapłaty wyższego podatku dochodowego. Ponieważ od przyszłego roku CIT ma się znacznie obniżyć, spółka poczyniła starania, aby zmniejszyć podstawę opodatkowania w 2003 r. Dokonano odpisów aktualizujących wartość aktywów i zawiązano rezerwy na koszty związane z restrukturyzacją. Łącznie powiększają one koszty operacyjne o ponad 28 mln zł.
Irak poczeka
Budimex ma ugruntowaną pozycję na rynkach zagranicznych. Sprzedaż grupy na rynku niemieckim wynosi 40-50 mln euro. Spółka planuje dalszą ekspansję w Europie Wschodniej, skąd obecnie pochodzi ok. 35 mln euro przychodów. Budimex będzie towarzyszył również swojemu głównemu udziałowcowi - Grupo Ferrovial - na hermetycznym rynku hiszpańskim. - Obecnie startujemy w czterech dużych przetargach - mówi prezes. Kontrakty są warte od 60 do 100 mln euro. Władze Budimeksu nie planują na razie angażować się w Iraku.