"Nastroje poprawiały się w zeszłym tygodniu systematycznie. W rezultacie rentowności obligacji spadały - przez ostatni tydzień do 20 pkt na całej krzywej" - powiedziała Agnieszka Decewicz, ekonomista Banku Pekao SA.
Najważniejszą pozytywną informacją dla rynku obligacji była w zeszłym tygodniu aukcja zamiany obligacji, na której inwestorzy zgłosili dość wysoki popyt - ok. 2 mld zł. Również w tym tygodniu przetarg obligacji w środę będzie kluczowy. Ministerstwo Finansów chce na nim sprzedać 2 mld zł w obligacjach pięcioletnich DS0509 (pierwotnie dziesięcioletnich).
"To właśnie ta informacja była główną zachętą do kupowania polskich papierów w ostatnich dniach. Informacje takie jak inflacja nie miały na rynek żadnego wpływu. W tym tygodniu również najważniejszy będzie przetarg" - powiedziała Decewicz.
Trudno jednak mówić już o trendzie na umocnienie się polskiego wtórnego rynku obligacji skarbowych. Wciąż bowiem najważniejszym momentem będzie 15 stycznia, kiedy o ostatecznym poparciu dla naprawy finansów publicznych wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera zdecyduje Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD). W styczniu maja się w ogóle rozstrzygnąć losy planu Hausnera.
"W najbliższym czasie spodziewam się range tradingu, co oznacza, że rynek będzie poruszał się w określonym przedziale wahań, bez wyraźnego trendu. Nie wykluczam jednak, że będzie to range trading z lekką tendencją na spadek rentowności" - powiedziała Decewicz.