Polska zamierza bowiem pożyczać większe środki zagranicą i skracać zapadalność długu krajowego po tym jak ceny obligacji z długiego końca krzywej rentowności spadały z powodu obaw o sytuację budżetową. W pierwszym kwartale 2004 roku Polska planuje pożyczyć zagranicą 4-5 miliardów euro, a w kwocie tej zawierają się zarówno emisje obligacji, jak też kredyty i pożyczki. W 2003 roku emisje zagraniczne miały wartość około 4,6 miliarda dolarów. W przypadku rynku krajowego w pierwszym kwartale resort finansów planuje zaoferować papiery o wartości między 26 a 35,1 miliarda złotych. W większości będą to bony 52-tygodniowe i obligacje dwuletnie. "To dobra informacja. Duża emisja euroobligacji może zmniejszyć presję na lokalnym
rynku długu" - powiedział Łukasz Tarnawa, analityk z PKO BP. "Jednak w długim terminie, emisje długu zagranicznego wzrosną, co może spowodować
wiekszą skłonność do wahań" - dodał. Opublikowany w poniedziałek komunikat Ministerstwa Finansów spowodował spadek rentowności obligacji wzdłuż całej krzywej na rynku wtórnym o 15-40 punktów bazowych, przy niewielkiej płynności. Od połowy 2003 roku rentowności polskich papierów dłużnych wzrosły o około 230 punktów bazowych. Powodem były obawy inwestorów związane z polityką fiskalną rządu. Zacieśnienie fiskalne jest niezbędne by ograniczyć emisję papierów dłużnych i przed końcem tego dziesięciolecia zakwalifikować się do strefy euro. Na ofertę papierów denominowych w złotych złożą się obligacje dwuletnie o wartości 7,5-9,0 miliarda złotych, pięcioletnie o wartości 1,5-2,5 miliarda złotych i 10-letnie o stałym kuponie na sumę 1-2 miliarda złotych. Ministerstwo chce również zaoferować 16-21,6 miliarda złotych w 13-, 26-i 52-tygodniowych bonach skarbowych. Resort zapowiedział też emisję innych instrumentów takich jak uplasowanie u prywatnych inwestorów obligacji o niestandardowym kuponie, jednak nie podał szczegółów. W czwartym kwartale 2003 roku, rząd planuje zaoferować bony skarbowe o wartości 17
miliardów złotych i obligacje na sumę 10 miliardów złotych. Jednak analitycy spodziewają się wzrostu wartości emisji w pierwszych miesiącach przyszłego roku przez wejściem do Unii Europejskiej. "Spodziewaliśmy się około 20 miliardów złotych w obligacjach i 15 miliardów w bonach. Jednak inna struktura emisji, którą podało ministerstwo świadczy o obawach, że popyt będzie słaby" - powiedziała Agnieszka Decewicz, analityk Bank Pekao.
((Autor: Wojciech Moskwa i Ewa Krukowska; Redagował/a: Paweł Florkiewicz; [email protected]"