Spółka sprzedała ponad 8,5 mln akcji serii M, 114 tys. walorów serii N i 3,75 mln papierów serii O (nie zostały jeszcze przydzielone). Skierowane były odpowiednio do dotychczasowych akcjonariuszy w ramach prawa poboru, do udziałowców firmy Adesso i do inwestorów giełdowych. W ostatnim przypadku popyt pięciokrotnie przewyższył podaż. Firma zebrała ponad 50 mln zł.
Uchwały do poprawki
Podstawą emisji walorów były trzy uchwały podjęte na walnym 30 sierpnia 2003 r. Są one jednak tak sformułowane, że możliwa jest interpretacja, zgodnie z którą najpierw powinno dojść do sprzedaży akcji serii M i podwyższenia kapitału (a co za tym idzie, rejestracji zmian w statucie spółki przez sąd), a dopiero później firma mogłaby przeprowadzić kolejną emisję (po jej formalnym zakończeniu zaś - następną). Tymczasem Redan oferował papiery jednocześnie i chce je jednocześnie zarejestrować, co jest warunkiem ich szybkiego wprowadzenia na giełdę.
Najprawdopodobniej łódzki sąd był gotów przyjąć niekorzystną dla przedsiębiorstwa interpretację. Gdyby to zrobił, wówczas nie zgodziłby się na rejestrację wszystkich nowych akcji. Nie jest wykluczone, że w efekcie publiczną ofertę Redanu należałoby uznać za niebyłą.
Nie udało nam się skontaktować z Domem Maklerskim Millennium, oferującym walory spółki w subskrypcji. - Współpracujemy z Redanem, z tego powodu nie możemy udzielać jakichkolwiek komentarzy na temat spółki i jej spraw - powiedział nam Wiesław Oleś z kancelarii Oleś & Rodzynkiewicz. Kancelaria jest doradcą prawnym łódzkiego przedsiębiorstwa.