Kupujący wykazali się w środę sporą determinacją. Bardzo pomogło w tym wsparcie w połowie poniedziałkowej białej świecy (ok. 1490 pkt). Po odbiciu od niego kontrakty przemierzyły ponad 30 punktów w górę.
Wiele wskazuje na to, że w krótkim terminie istnieje jeszcze potencjał do zwyżki. Potwierdzają to wskaźniki techniczne. Przede wszystkim, sygnał kupna wygenerował MACD. Równocześnie Stochastic wchodzi co prawda do strefy wykupienia, ale przy silnych trendach nie trzeba traktować tego jako ostrzeżenia. Wzrostom sprzyja charakterystyczny układ 10-dniowej wstęgi Bollingera. W ciągu kilkunastu sesji kontrakty przemierzyły całą szerokość wstęgi. Biegnąca w środku średnia krocząca nagle zmieniła kierunek na wzrostowy. Te wszystkie czynniki świadczą o sile zwyżki.
Z drugiej strony, na wykresie tygodniowym sytuacja wciąż wygląda nieciekawie dla grających na wzrosty. W mocy pozostaje sygnał sprzedaży wygenerowany przez MACD. Rzadko w przeszłości okazywał się on błędny, a najczęściej zapowiadał kontynuację trendu zniżkującego. Sygnał pojawił się po spadku kontraktów poniżej 1600 pkt. Dlatego dopiero powrót kursu powyżej tego poziomu podważy negatywną wymowę wskaźnika.
Wiele przemawia za dalszą zwyżką, przynajmniej do poziomu silnych oporów. Po pierwsze, barierą dla wzrostów będzie luka bessy z 17 listopada w przedziale 1561-1569 pkt. Górna granica tej strefy to równocześnie dolne ograniczenie konsolidacji, po zakończeniu której nastąpiło pamiętne wybicie w dół. Konsolidacja ta sięgała poziomu 1615 pkt. Widać zatem, że jeśli mamy do czynienia jedynie z korektą listopadowej przeceny, to jej końca można się spodziewać blisko 1600 pkt.