- Wejście na giełdę i pozyskanie dodatkowego kapitału to dla nas jedyna szansa na dynamiczny rozwój. W innym przypadku firma byłaby skazana na stagnację - twierdzi prezes Ciechu Ludwik Klinkosz. - Środki uzyskane z giełdy przeznaczymy na zakup firm z sektora chemii ciężkiej i zagranicznych producentów sody. Chce, by kapitał zakładowy został podwyższony o ok. 30%.
W drugiej połowie przyszłego roku, z sektora chemicznego emisję papierów wartościowych planuje też PGNiG, Grupa Lotos i koncern farmaceutyczny. - Nie sądzę, żebyśmy mieli problemy z uplasowaniem akcji na rynku. Przeprowadziliśmy wstępne rozmowy z inwestorami finansowymi i widzimy, że jest duże zainteresowanie naszą firmą - mówi prezes Ciechu. Zapewnia, że spółka może przynosić duże zyski. Tegoroczny wynik netto grupy kapitałowej ma wynieść ok. 70 mln zł.
Szeroko zakrojone
plany inwestycyjne
Za pieniądze uzyskane z emisji akcji, Ciech chciałby kupić m.in. Zachem. Klinkosz liczy, że do prywatyzacji bydgoskiej firmy może dojść w drugiej połowie przyszłego roku. Zbiegnie się to w czasie z debiutem giełdowym jego spółki. - Sprzedajemy około 40% produkcji Zachemu, więc nasz związek kapitałowy byłby jak najbardziej rozsądny - wyjaśnia. Myśli również o produkujących nawozy sztuczne Policach, które uzupełniałyby asortyment Zakładów Fosforowych z Gdańska, kontrolowanych przez Ciech. Środki z emisji mogłyby też zostać przeznaczone na zakup kolejnej, państwowej firmy z sektora chemii ciężkiej - Organiki Sarzyny.