Reklama

Coraz mniej spółek zwyżkuje

Zwycięzcą ostatnich sesji na światowych rynkach akcji jest amerykański indeks Dow Jones Industrial Average. Natomiast inwestorzy wstrzymali się z zakupami akcji technologicznych. W dalszym ciągu do funduszy inwestycyjnych za oceanem płynie kapitał - w listopadzie zasiliło je kolejne 22 mld USD.

Publikacja: 20.12.2003 08:33

Według obliczeń Lipper Inc., mimo krzepnięcia hossy, inwestorzy wciąż powierzają kapitał funduszom inwestycyjnym. Napływ środków w listopadzie był nieco mniejszy niż w październiku, jednak afera, w którą było uwikłanych kilka funduszy, nie podważyła zaufania inwestorów. Sześć firm (Alliance, BoA, Janus, Old Mutual, Putnam, Strong Capital), które uczestniczyły w procederze nierównego traktowania kupujących, odnotowało wypływ kapitału rzędu 21,3 mld USD. Pieniądze te trafiły jednak do innych funduszy, co wskazuje, że w Stanach Zjednoczonych kryzysu zaufania na miarę Enronu nie ma. Co więcej, analitycy innej firmy zajmującej się sektorem instytucji zbiorowego lokowania - Strategic Insight - spodziewają się, że w tym roku napływ nowych środków do funduszy wyniesie około 300 mld USD, co byłoby rekordowym osiągnięciem od 1997 roku.

Stany Zjednoczone

Główne uderzenie popytu w grudniu, w tym ze wspomnianych funduszy inwestycyjnych, trafiło do wąskiego kręgu 20 spółek, wchodzących w skład średniej przemysłowej (DJIA). DJIA zyskał w tym czasie 5%, S&P 500 już niespełna 3%, a Nasdaq Composite od początku miesiąca jest nieco pod kreską.

Takie zachowanie się rynku należy potraktować ostrzegawczo. Prawdziwa hossa ma miejsce, kiedy akcje rosną "szeroką ławą". Najlepiej obrazują to indeksy grupujące wiele spółek (np. pięćsetka Standard and Poor?s). Objawem słabości koniunktury jest sytuacja, kiedy rosną indeksy, w których skład wchodzi niewiele firm (np. dwudziestka średniej przemysłowej). Zwykle oznacza to nadejście fazy spadkowej. Wzrost indeksu wąskiego rynku jest kolejnym argumentem, rodzącym obawy, że nadszedł czas na głębszą korektę.

Od października na rynku technologicznym trwa trend horyzontalny. Nasdaq Composite nie może uporać się ze strefą oporu na wysokości 1950-2050 pkt. S&P 500 wygląda już lepiej, jednak poziom 1100 pkt pozostaje na razie w sferze marzeń posiadaczy akcji. Najlepiej ma się DJIA, jednak trudno sobie wyobrazić długotrwałą kontynuację wzrostów w obliczu słabości całego rynku.

Reklama
Reklama

Z najnowszego sondażu Merrill Lynch Global Survey of Fund Managers (datowanego na 16 grudnia 2003 r.) wynika, że zarządzający aktywami wartymi przeszło 1 bln USD, spodziewają się kontynuacji koniunktury na rynkach akcji. 71% uważa, że indeksy będą na koniec 2004 roku wyżej niż obecnie, a 2/3 z nich oczekuje jednocyfrowego wzrostu indeksów na koniec 2004. Optymistyczne postrzeganie perspektyw rynków akcji skłania ich do niedoważania obligacji w portfelach. Sądzą, że za 7 miesięcy Fed rozpocznie cykl zaostrzania polityki pieniężnej i po raz pierwszy podwyższy stopę oprocentowania funduszy federalnych.

Japonia/Europa

Wyhamowały spadki na rynku japońskim. Zwyżka na ostatnich sesjach Nikkei 225 unieważniła wrześniowo-październikową formację potrójnego szczytu. W efekcie z punktu widzenia analizy technicznej spadki do poziomu 9200 pkt już nie grożą. To jednak niewiele dla posiadaczy akcji, gdyż indeks uwiązł w średnich kroczących i walczy z nimi od końca listopada.

Europejskie rynki akcji po przełamaniu długoterminowej linii trendu spadkowego (DJ Stoxx 50) odrabiają wieloletnie straty. Okolice 2700 pkt DJ Stoxx 50 okazują się najbliższym oporem. Eksperci uczestniczący w sondażu Merrill Lynch uznali, że właśnie rynki: europejski i japoński będą sobie lepiej radziły, niż amerykański. Wyceny firm są niższe, a ponadto w porówaniu z największą gospodarką na świecie cykl wzrostu gospodarczego dopiero budzi się.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama